poniedziałek, 18 lipca 2011

Siedzący punkt widzenia

Nadszedł moment kiedy Norb oderwał plecki od oparcia - skubany rwie się do siedzenia jak tylko ;-) Co prawda musimy uważać na jego żeberka ale chwilami nie sposób Go upilnować ;-) (rehabilitant powiedział że zbyt wczesne siadanie gdy mięśnie są nie gotowe powoduje wypychanie żeber do przodu ) ;-)



Silna z niego bestia :-)



Dzieciaki nawiązują ze sobą co raz lepszy kontakt :-) wymieniają się grzechotkami, Gabi czyta bratu książeczki, czasem atakuje go swoja miłością ;-) Faktem jest to, że szaleją na swoim punkcie :-) To jak reagują na siebie rano... jak oczy zaczynają im błyszczeć :-)

2 komentarze:

  1. ale miło patrzy sie na Twoje zdjęcia , takie kochane te Twoje pociechy. Norbercik to dzielny zuch - życzymy dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy bardzo :-)

    Ja ogólnie uwielbiam zdjęcia :-) lubię je później oglądać :-) przypominać sobie sytuacje :-) Marzy mi się kiedyś dobra lustrzanka :-)

    OdpowiedzUsuń