środa, 2 marca 2011

Ja chcę wiosny!!

Tylko czasami -  ja chcę -  nie wystarczy, zwłaszcza jeśli chcemy czegoś co niekoniecznie zależy od nas.

W sumie ostatnio, to pierwsza rzecz o której myślę rano - WIOSNA!! Naprawdę mam dość szarówki!! Chcę słoneczka i ciepełka. Chcę wyjść na spacer bez zimowej kurtki.

Może jest to spowodowane tym, że jestem zmęczona i musze podładować baterie a słoneczko zawsze działa na mnie BARDZO BARDZO POZYTYWNIE, mogę stwierdzić, że jest mi niezbędne do życia ;)i chyba powinnam się zapisać na fototerapię :)
Czyż nie jest prawdą, że gdy słoneczko wychodzi zza chmur, jesteśmy bardziej radośni, mamy więcej energii?? No dobra, może nie wszyscy bo np. mój mąż nie potrzebuje słońca ... tu powiedzenie "przeciwieństwa się przyciągają" jak najbardziej ma swoje zastosowanie ;) Biedak cierpi najbardziej w wakacje, kiedy mogłabym godzinami wylegiwać się na plaży kapiąc się w promieniach słońca a On rozpaczliwie szuka cienia ;)

Ehhh aż się rozmarzyłam ;) dobrze, że mamy już marzec :)


Przeglądają rożne portale pogodowe z prognozami sezonowymi ... dalej nic nie wiemy bo na każdym piszą inaczej...
Na jednym piszą, że marzec już wiosenny ze średnio wyższą temperaturą niż w latach ubiegłych a na innym portalu czytamy, że marzec ma być zmienny i chłodny , ba na tym samym portalu piszą, że i kwiecień ma być ze znacznymi ochłodzeniami ... zdecydowanie nie przyjmuje do wiadomości informacji z tego drugiego portalu. Pożyjemy zobaczymy, miejmy nadzieję, że wiosna przyjdzie szybko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz