Click Me
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywne zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywne zabawy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2016

Aniołek z makaronu - ozdoby świąteczne


Zostało lekko ponad 2 tygodnie do Świąt Bożego Narodzenia. Niby dużo czasu ale szybko się on kurczy.
Robienie z dziećmi ozdób świątecznych czy też kartek, stało się u nas tradycją. Jest to świetna forma spędzania wspólnego czasu.

Dzisiaj pokaże Wam Aniołka z Makaronu, którego wykonałyśmy w zeszłym tygodniu z Gabrysią.


Do wykonania Aniołka potrzebujemy:

- kartki bloku technicznego lub brystolu na podstawę sukienki i skrzydła

- makarony w różnych kształtach

- farby

- brokat

- bombka styropianowa (na głowę) - można użyć też szklanej

- flamastry (do namalowania buzi)


- drucik włochaty na aureolkę (u nas zwykły drucik z wyhodowanym kryształem z boraxu )

- włóczka lub tasiemka, wstążka na włosy

- bibuła lub piórka na skrzydła


- pistolet z klejem na gorąco!!


Wykonanie:


1. Zaczynamy od pomalowania makaronu. Musi dokładnie wyschnąć. najlepiej zrobić do dzień przed wykonaniem Aniołka. Mokrą farbę możemy posypać brokatem lub użyć brokatu w sprayu do włosów ;-)


2. Tułów / sukienka Aniołka. Z tektury robimy tubę, docinamy by dobrze stała. Oklejamy makaronem od dołu do góry.







3. Kiedy sukienka jest gotowa doklejamy ręce - z tasiemki, filcu, włóczki można zrobić dłonie.

4. Z bombki styropianowej robimy głowę. Malujemy oczka, buzię. Oczy można też zrobić z ruchomych oczek :-) Włosy robimy z włóczki lub ze wstążki czy tasiemki. Możemy przykleić na gorący klej czy tez przypiąć szpilkami.


5. Aureolkę można wykonać z włochatego drucika. U nas hitem jest hodowanie na nich kryształów z boraxu :-) w ciągu jednego wieczoru mamy super kryształy!! POLECAM!! świetnie to wygląda.

Drucik wbijamy w bombkę , przykrywamy włosami i gotowe :-))



6. Skrzydełka wycinamy z brystolu i oklejamy białą bibułą lub piórkami :-)



Taaaki Aniołek Gabrysi wyszedł :-) 




Tu mamy Aniołka Norberta z zeszłego roku - wersja z włosami z włóczki i ze skrzydłami z piórek :)
Jest też smuklejszy i wyższy :-)




Jak Wam się podobają takie aniołki ??

piątek, 4 listopada 2016

Zwierzęta z kasztanów - Pająk

Kiedy tylko przychodzi jesień, obdarza nas swoimi darami.
W tym roku pod dostatkiem mieliśmy KASZTANÓW! Zaraz przy Norberta przedszkolu rosną kasztanowce, istne szaleństwo :-))Mieliśmy cały zapas. Kiedy teraz za oknem zimno i ponuro zaczęliśmy tworzyć zwierzątka.

Dzisiaj pokażę Wam - pająka. 

Jest to bardzo proste do wykonania zwierzątko.

Potrzebujemy : 

1 kasztana
8 wykałaczek
ruchome oczka
magiczny klej

Kasztan to tułów naszego pająka. Wbijamy wykałaczki w kasztanka i delikatnie je nadłamujemy by powstały odnóża. Można je też wkleić w dziurki w kasztanie, żeby się lepiej trzymały :-) Naklejamy oczka i gotowe.

Taki sympatyczny pajączek.



Na weekendzie jak ogarnę zdjęcia, pokażę Wam nasze kasztankowe ZOO :-)

poniedziałek, 10 października 2016

Teatr Baniek Mydlanych - Konkurs

Całkiem niedawno pisałam Wam o Teatrze Baniek Mydlanych, który zaczyna tournée po Polsce już w listopadzie.

Duża dawka humory i wiele pozytywnej energii nie tylko dla najmłodszych. Ciekawa opowieść , połączona z magicznym pokazem baniek. Nie można tego przegapić.

Kiedyś miałam okazję oglądać iluzjonistę, który bawił się bańkami mydlanymi. Robił z nich istne cuda. Bańki w bańkach, bańki z dymem i bałwanek z baniek. Spektakl ten zrobił na mnie wielkie wrażenie! Do dziś został w mej pamięci jako coś niezwykłego.

Na Teatr Baniek Mydlanych wybieramy się obowiązkowo. Cieszę się jak dziecko na myśl o Bożym Narodzeniu. Jestem bardzo ciekawa występu i wrażeń dzieci. Mam nadzieję, że dzieciaki będą zachwycone :-)

I tu razem z organizatorami Teatru mamy dla Was niespodziankę:

KONKURS

do wygrania 2 - osobowy bilet (Rodzic + dziecko) na dowolny seans, w wybranym mieście :-) 


Zasady są bardzo proste: 

1. Udostępnij publicznie post konkursowy na swoim FB ( LINK ) 

2. Zaproś (przez otagowanie)  3 znajomych pod plakatem na FB do zabawy :-) 

Konkurs trwa od 10.10 do 17.10.2016  do północy 



Wyniki  zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu :-) 

Nie czekaj zgłoś się już dziś :-)) 

Seansy odbędą się w listopadzie w następujących miastach

22.11.2016 9:30, 18:30, Szczecin, Sala Koncertowa

24.11.2016 9:30, 18:30, Gdynia, Sala Koncertowa Zarządu Morskiego Portu Gdynia

25.11.2016 9:30, 11:30, Gdańsk, Scena Teatralna NOT

26.11.2016 15:00, Olsztyn, Aula Auditorium Maximum

28.11.2016 9:30, 18:30 Białystok, Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania – Aula Duża

29.11.2016 9:00, 11:30, 18:30 Warszawa, Teatr Palladium

30.11.2016 8:00, 9:30, 11:30, 18:30) Lublin, Centrum Kongresowe UP (prosimy o kontakt w sprawie seansów porannych: Mariola, ‎603256149).

Więcej informacji o spektaklach na stronie <Pan Koncert> 


Puszczanie baniek to wielka frajda :-) 


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Malowana porcelana na Dzień Babci i Dziadka

Własna, oryginalna porcelana - rękami wnuków malowana !!
Idealny prezent dla Dziadków - tu wiek wnuka nie ma znaczenia ;-) Przecież na kubku można odbić łapki nawet maluszka ;-) lub sam maluszek może stworzyć swoje arcydzieło na kubku czy talerzyku.

Tak przygotowane talerzyki będą każdego ranka rozpromieniać dzień Babci i Dziadka

Źródło
Tu za inspirację dziękuję Sylwii - oj kochana kawa Ci się należy.
Zaraziłaś mnie malowaniem porcelany :-)) 

Pisaki można zamówić w sklepie Mama w Domu w różnych kolorach i można tworzyć :-)) 
Pisaki są sprawdzone, gdyż Sylwia prowadziła warsztaty dla Mam i dzieciaków właśnie z malowania ceramiki. 

Źródło
Kubeczki, filiżanki.... w zasadzie ogranicza nas tylko wyobraźnia ;-) 

Źródło
Tu sztuka za pomocą farbek do ceramiki :-))


Źródło

Źródło
Coś pięknego ..... prawda ??
Ozdobić można wszystko :-) kubki, talerze, filiżanki dzbanki , wazony :-) 

Urzekła mnie też patera na ciasto

Źródło


Sama chyba zamówię takie zestawy śniadaniowy na Dzień Mamy :-)) 

środa, 2 grudnia 2015

Hodowla kryształów - domowe doświadczenia - Dziecko na Warsztat

Lekko spóźniona ale naukowcy mieli ostatnio wiele na głowie i Ci mali i Ci duzi :-))
W dzisiejszej odsłonie Dziecka na warsztat - zobaczycie doświadczenia i eksperymenty a dokładniej hodowlę kryształów. Zadania wymagały cierpliwości i dyscypliny, przecież ciekawość była taka wielka!! I pytania "Mamo czy to już?" Łapanie za sznureczki, podciąganie, zaglądanie ....


Zaczęliśmy od doświadczenia z solą a dokładniej chcieliśmy zaobserwować krystalizację soli.

Gabrysia przygotowała nasycony roztwór soli w słoiku, zawiązaliśmy włóczkę na ołówki i łyżki. Po czym zanurzyliśmy nitki w roztworze i dopasowaliśmy długość włóczki. Do niektórych słoików daliśmy barwnik... miał być fioletowy- niby nitkę zabarwił na fioletowo ale kolor skrystalizowanej stoli był biały lub niebieski, Zaobserwowaliśmy także, że sól bardzo po malutku się krystalizuje, trzeba też kupić sól jak najmniej odczyszczoną (podobno są teraz nawet dodawane antyzbrylacze, i tu doświadczenie nie wyjdzie) Jeśli przyśpieszymy proces krystalizacji, poprzez postawienie słoiczka z roztworem w pobliżu kaloryfera to niestety powstanie skorupa i nasz okaz nie będzie taki ładny. Sól jest też bardzo delikatna i łatwo można ją uszkodzić. Niestety nasz największy eksponat rozbił się przed zrobieniem zdjęć .... wypadł mi z ręki .... Zobaczcie jak to wszystko wyglądało :-)

Hodowla kryształów soli 



Początek krystalizacji i jego rozwój


Niczym kraina lodu :-)


Później przyszedł czas na dokładne oględziny pod lupą








Tu bardzo delikatny eksponat, który pokazał nam matową, zbryloną sól oraz kryształki. Ten eksponat krystalizował się najwolniej - stał sobie na parapecie przy skręconym kaloryferze.





Kiedy sól się po malutku krystalizowała, postanowiłam zamówić boraks - niestety u nas w miasteczku obeszłam wszystkie sklepy i niestety go nie dostałam.

O krystalizacji boraksu słyszałam już dawno ale jakoś jeszcze nie było okazji by go wypróbować.

Efekty naszych eksperymentów - zaskoczyły nawet mnie :-) Nie spodziewałam się tak szybkiego efektu , na taką fajną skalę. Dodam, że efekty naszych prac zamierzamy zanieść do przedszkola, by Panie mogły przeprowadzić takie eksperymenty z naszymi przedszkolakami :-))

By wyhodować kryształy z boraksu potrzebujemy

- boraks
- gorącą wodę
- eksponaty do zanurzenia.

Należy zagotować wodę , dodać boraks, ma to być roztwór nasycony ale ciężko to zobaczyć , gdyż woda przy rozpuszczaniu robi się mętna. Osobiście na 400ml wody dawałam 8 czubatych łyżek boraksu i tu uwaga im więcej boraksu tym ładniejsze , większe kryształy.

Już po godzinie było widać pierwsze kryształki, najpierw na powierzchni wody czy słoika a później na eksponatach. Czas krystalizacji jest o wiele krótszy od soli, w zasadzie juz po 4- 6 godzinach mamy piękne kryształy.

Postanowiliśmy zanurzyć w roztworach różne eksponaty : były śnieżki, muszelki, serduszka (świetnie sprawdzają się kosmate, pluszowe druciki), kawałek łańcuszka choinkowego oraz śnieżynka z papilotki ale tu to zdecydowanie za delikatny materiał.... może tekturka byłaby lepsza. Cały eksponat musi być zanurzony w naszym roztworze i nie może dotykać ścianek czy dna.

Zobaczcie efekty naszej pracy :-)


Pierwsze kryształy


Na prawym ramieniu, niebieskiej śnieżki widać piękny duży kryształ.


Po 3 godzinach 
Piękne kryształy na górnych częściach śnieżki 



Śnieżynki zaraz po wyjęciu


Śnieżka z muffinetki :-)



Kawałek łańcuszka z choinki


Chcieliśmy złapać słoneczko w kryształy





Przyszedł czas by się dokładnie przyjrzeć wszystkim eksponatom pod lupą, zobaczcie jakie cuda.
Dodam, że dzieciaki + lupa + kryształy = kilka wieczorów ekscytacji i problem z zagonieniem spać



Na pierwszy rzut nasze śnieżynki














Róża, która przepięknie pokryła się delikatnymi kryształkami.










Sama jestem zaskoczona jak pięknie to wygląda!!

Muszelki



Niczym obtoczona w cukrze :-)



Serduszko i gwiazdka z delikatną nutką kryształków





Mam nadzieję, że spodobały się Wam nasze kryształy i zachęciłam Was chociaż troszkę by przeprowadzić takie doświadczenia we własnym domu.

Zapraszam Was także na inne blogi biorące udział w projekcie Dziecko na Warsztat :-)



 

Dziecko na warsztat Mamy dla Was jeszcze jedno doświadczenie, które wyszło całkiem przypadkiem ale tego się nie spotyka na co dzień dlatego poświęcimy temu oddzielny post :-)