Gdy Norbert pojawił się u nas w domu, Gabi trzymała się na dystans a teraz jako przykładna Siostra pomaga swojemu Bratu. Dzisiaj gdy zobaczyłam tą akcję od razu przykleił mi się bananowy uśmiech a i słoneczko do nas wyjrzało ;-)
Jestem ciekawa co Ona sobie myśli, czy pamięta jak była sama ?? Widzę, że bardzo kocha swojego Braciszka :-) Czasem widać, że chce na siebie zwrócić uwagę, chce mieć czas tylko dla siebie z rodzicami ale przecież to normalne. Cieszę się, że dzieciaki nawiązują ze sobą coraz większy kontakt :-) Teraz gdy Norbert reaguje na otoczenie widzę, że i Gabi jest bardziej Nim zainteresowana. Częściej pokazuje mu zabawki, czasami stara się mu coś tłumaczyć po swojemu, pokazuje mu swoje rysunki :-) Oczywiście Norbert reaguje uśmiechem na Gabi z wyjątkiem kilku przypadków, gdzie uznał że np grzechotka zbliża się do niego zbyt gwałtownie ;-)
Tu przeprowadzono prezentacje jak skacze piłka ;) obyło się bez płaczu ;-)
Gdy Norb siedzi w foteliku a Gabi przechodzi obok to zaraz łapie za kostkę i puszcza małemu melodyjkę :-) Gabi pierwsza wie kiedy Norbert się budzi ( w dzień - bo w nocy na szczęście nie słyszy :-) ) Ostatnio Gabi nawet pomaga przy ubieraniu ;)
Wiecie że w Indiach obchodzi się dzień Brata i Siostry ??
Bratersko siostrzana miłość to bardzo silna i magiczna więź, miło patrzeć jak powstaje :)
środa, 13 kwietnia 2011
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Mały żółwik
Z racji samodzielności, ruchliwości Gabi na spacerach i jej "super" pomysłom na ucieczki Babcia zainwestowała w plecaczek ze "smyczą" ;-) Jak to się mówi bezpieczeństwo najważniejsze. Niestety mieszkając w mieście trzeba mieć na uwadze, że wszędzie po drodze są ulice a to dość niebezpieczny rewir dla dziecka.
Dzisiaj przyszła do nas przesyłka :-) Gabi od razu chętnie założyła plecak :-) na razie bawiłyśmy się nim w domu ;-) ale chyba będzie spełniał swoje zadanie. Swoją drogą myślałam ze plecaczek będzie ciut większy ;-)
mała sesja przed lustrem w nowym nabytku
Dzisiaj przyszła do nas przesyłka :-) Gabi od razu chętnie założyła plecak :-) na razie bawiłyśmy się nim w domu ;-) ale chyba będzie spełniał swoje zadanie. Swoją drogą myślałam ze plecaczek będzie ciut większy ;-)
mała sesja przed lustrem w nowym nabytku
Autor:
Karlita
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
3 miesiąc podsumowanie Norberta i wizyta u ortopedy
Kolejny miesiąc za nami … ja nie wiem gdzie ten czas tak pędzi ….
Czas na podsumowanie Norbertowego rozwoju
** Leżenie na brzuchu na macie lub na kocyku nie jest bajką ;) ale tak samo było w przypadku Gabi. Czasami po 3 minutach jest już wrzask. Co innego jak mama weźmie na swój brzuch ;) wtedy można leżeć, podnosić się ładnie utrzymując główkę :) czyli nie jest źle – każdego dnia ćwiczymy brzuszkowanie czy to na macie czy na mamie ;-)
** Pionowo zdecydowanie lepiej … kto by leżał cały dzień .. na pewno nie Norbert ;) ale to też wspólna cecha z Gabi ;) Ulubiona pozycją jest pionowo przy ramieniu mamy – wtedy wszystko widać dokładnie, można obejrzeć cale mieszkanie, widać co robi siostra i jak kot się bawi.
** Wyostrzony słuch … tak zdecydowanie zaczyna małego budzić najdrobniejszy „hałas” no chyba że jesteśmy na dworze to Norb śpi jak zabity ;-) nic mu nie przeszkadza nawet słońce. I tu jest też różnica między Gabi a Norbem bo Norb ładnie śpi nawet jak wózek stoi a z Gabi nie było takiego luksusu... musiała być cały czas w ruchu ;-) i tego się bałam ze mały będzie się wściekać jak np. będziemy z Gabi na placu zabaw ;-)
** Sposób na sen – od dawna wiadomo ze niemowlaki lubią szum np. odkurzacza ;) czy suszarki – to się sprawdza ;) u Norberta stosuje kuchenny pochłaniacz ;) Gabi zazwyczaj lata po pokojach więc kuchnia staje się szumiącym azylem Norberta ;)
** Paluszki wow ale wynalazek – w tej chwili własne paluszki Norberta to jego najlepsza zabawka ;-) jedna rączka łapie drugą, raczki często lądują w buzi i są gryzione ;)
** Interesujące grzechotki – zaczyna się etap zainteresowania przedmiotami dookoła – Mały bardzo lubi leżeć na macie i wpatrywać się w światełka i w zawieszki – ostatnio nawet wyciąga rączki w celu zbadania owych kolorowych zawieszek. Czasami Gabi dodaje atrakcję w stylu – trzęsienie ziemi w dżungli ale Norb tylko rozgląda się ze zdumieniem co się dzieje ;)
** Starsza siostra dba o edukację brata i z większą chęcią towarzyszy mu na macie czy obok fotelika pokazując różne grzechotki. Dostała od babci takie gumowe zwierzątka – i pokazuje bratu które zwierzątko jakie odgłosy wydaje. Norbert coraz częściej odwraca główkę w poszukiwaniu swojego starszego nauczyciela. Już nie mogę się doczekać kiedy mały siądzie i dzieciaki nawiążą większy kontakt :)
** Norbert dużo obserwuje, przygląda się z uwagą – nie jest impulsywny ;) czasem jak coś Go zainteresuje to wparuje się w to z otwarta buzią ;) albo się uśmiecha a jak coś mu się nie spodoba to reaguje „podkówką” wygląda wtedy tak słodko i rozkosznie ;) i wtedy mamusia musi wyprzytulać synka :)
** To co mnie cieszy to to, że Norbert potrafi sam zasnąć nie potrzebuje do tego lulania. Nie licząc gorszych dni kiedy to kołyska bądź wózek na amortyzatorach jest zbawieniem ;-) ale nie jest tak źle z Gabi chyba mieliśmy więcej przebojów ;)
** Noce są przeważnie dość spokojne - karmienie co 3h ;) ale bez zbędnego płaczu i marudzenia :)
chociaż zdarzają się noce gdzie Norbert budzi się o 3 i nie ma spania np do 6 ;) ale dużo zależy od tego jak Mały śpi w dzień a dokładniej ile jest mu dane pospać ;)
** Poranna gaduła – tak rano Norbert grucha i gaworzy jak nakręcony, śmieje się w głos :) , popiskuje :-) tylko dlaczego często następuje to o 5 czy 6 rano ;-) nie zmienia to jednak faktu ze uwielbiam ten czas :)
** Tany tany – ługi bugi z mamą i siostrą – z racji tego ze Gabi jest roztańczoną istotką silą rzeczy w ciągu dnia przy muzyce często pląsamy sobie po domu ;) a Norbert razem z nami albo na rekach albo w chuście ;-) nie są to spokojne kawałki ale nie zgłasza sprzeciwu więc chyba to lubi ;-)
Dzisiaj byliśmy u ortopedy i potwierdził moje lekkie obawy co do wzmożonego napięcia mięśniowego w rączkach u Norberta. Mamy skierowanie na rehabilitację. Może to tylko taki etap ale warto to skonsultować :) Zmartwiło mnie to, że Mały bardzo zaciska piąstki czasami w kąpieli nie mogę ich rozchylić do umycia … ale podczas zabawy rozluźnia rączki, chociaż większość czasu jednak te rączki ma „zamknięte”. Dodatkowo mamy masować stópki do dołu – Pan Dr stwierdził, że Norbert musiał mieć mało miejsca w mamusi brzuszku ;-P nie moja wina że taki z niego wielkolud ;-)
Za to Gabi została pochwalona za postawę i sylwetkę - nie ma to jak basen :)))))
Autor:
Karlita
Subskrybuj:
Posty (Atom)










