Click Me

poniedziałek, 10 lutego 2014

Badanie stóp w Pomponie

Jakiś czas temu na fanpage bloga dostałam info z Pompona o spotkaniu połączonym z badaniem stóp i instruktaż ćwiczeń dotyczących wad stóp.
Wiadomo, że małe nóżki i stópki należy kontrolować.
Z Gabi i tak miałam iść do naszego ortopedy bo jej lekka koślawość nóżek zaczęła mnie niepokoić bo to już taki wiek gdzie wychodzi to z granic fizjologii.


Padanie na podoskopie nie jest inwazyjne, przebiega bardzo szybko i wszystko pięknie widać :-)



Gabrysia na początku była bardzo ze stresowana ale Pani fizioterapeutka szybciutko ją rozluźniła, ma fantastyczne podejście do dzieci!!


Obawiałam się, że Norbert nie będzie chciał współpracować i znów tak bardzo się pomyliłam ....
Wiek 3 lat u Norba był wielkim przełomem :-))))


W badaniu u Gabi wyszło niedociążenie śródstopia i lekka koślawość kolan. Okazało się, że Gabi ma wzmożone napięcie mięśni zewnętrznych nóżek a słabe mięśnie wewnętrzne. Także ćwiczonka mamy zalecone i basenik :-))
U Norberta jeszcze wszystko w granicach normy ale ćwiczyć może z Gabi :-)) nie zaszkodzi :-)

Po badaniu przyszedł czas na pokazanie ćwiczeń, ale była frajda :-) Był nawet taniec baletnicy :-))



Norbert też się uczył jak ćwiczyć :-)) 



Kiedy Wasze dziecko ostatnio miało badane stópki ???
Spotkaliście się z takim urządzeniem jak podoskop ??? 


Spotkanie odbywało się w klubokawiarni POMPON
Byłam w tym klubiku pierwszy raz ale pozytywne opinie do mnie płynęły z różnych stron.
 Bardzo fajny klimat, jest gdzie wypić herbatkę, zjeść boskiego cynamonka a dzieciaki mają tyyyyyle atrakcji, że Mama może mieć chwilę dla siebie. 







Dobra zabawa i przy domku dla lalek i w warsztacie :-)))


mmmmm ściana tablicowa :-)))))))


 Tunel ... świetny ... w każdym wieku ;-) 


 A myślałam,że się nie zmieszczę ;-) 


 Po wyczerpującej zabawie pora na przekąskę cynamonową i herbatkę :-)) 



wtorek, 4 lutego 2014

VICKS AQUABABY i małe rozdanie

Z początkiem roku otrzymałam od Vicks upominek w postaci nowości wchodzącej na rynek Wody Morskiej AquaBaby oraz Soli do kąpieli z Morza Martwego.


Wiedzą co lubię ;-)

Osobiście jestem związana z Vicks od "dziestu" lat,  gdybym słuchała Mamy nie miałabym kłopotów z zatokami i tu Vicks towarzyszy mi od bardzo dawna, łagodząc moje zapalenia zatok. Dlatego z chęcią przyjęłam do wiadomości, że wchodzi ich nowa woda morska dla dzieciaków.

Woda morska to taki niezbędnik w domowej apteczce przy małym dziecku.
To wie chyba każda mama.
Przydaje się w każdej porze roku. Nie tylko przy infekcji kataralnej ale i przy suchym powietrzu czy to od kaloryferów czy klimatyzacji. Ile razy takim maluchom coś zasycha w nosku i nie można sobie z tym poradzić.

Norbert niestety dość często łapał infekcje górnych dróg oddechowych jako maluszek i chyba testowałam na nim już chyba wszystkie dostępne "morskie" specyfiki na rynku dla dzieciaków.
Powiem Wam, że dzieci potrafią być wybredne. Ale i niektóre aplikatory są hmmm jak to powiedzieć nieprzyjazne dzieciom .... Mam taką zasadę, że to co mam zaaplikować dziecku najpierw sama na sobie testuję ;-) Czasami aż byłam zdziwiona, że np taki strumień roztworu, z taką siłą jest aplikowany np dla takich maluszków albo że woda morska piecze!! Od kiedy ???
U Norba jest o tyle gorzej, że zaraz przy lekkim katarze zaczyna się problem z uszami, dlatego musimy dbać o higienę zatkanego noska.

Czym jest Vicks AquaBaby ??
To izotoniczny roztwór wody morskiej w sprayu do nosa.




poniedziałek, 3 lutego 2014

Saneczkowy weekend

W końcu mieliśmy wolny weekend! Nie licząc, że Tata w sobotę był w pracy ;-)
Czas spędzaliśmy aktywnie na dworze.
Piękna, zimowa sceneria sprzyjała saneczkowym wypadom :-)
Nie było zimo... wiatr minimalny a pokrywa śnieżna dość solidna.
Miło, rodzinnie spędzony czas na zimowym szaleństwie :-)
Ostatnio dużo się dzieje dlatego mnie ciut mniej na blogu ale obiecuję poprawę :-)

Z drogi śledzie bo Mama z Norbusiem jedzie :-)))