Click Me

wtorek, 13 stycznia 2015

Paczka z Australii

Ależ pogoda za oknem ....
Zimno... wieje.... brrrry
Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam ciepełko.

Jeszcze przed Świętami mieliśmy okazję wyruszyć w podróż do bardzo ciepłego kraju. Za sprawą paczuszki z prenumeraty Planety Odkrywców zawędrowaliśmy do Australii :-)
Australia to bardzo ciekawe Państwo, które jest jednocześnie najmniejszym kontynentem oraz największą wyspą na Ziemi. Kiedyś moim marzeniem było polecieć do Australii, może kiedyś się spełni ;-) zwłaszcza, że mamy tam rodzinę. Chociaż nie ukrywam, te wszystkie jadowite stworzenia mnie przerażają ;-)

Wróćmy jednak do naszej paczuszki :-))

Nasz listonosz się śmieje, że pierwszy raz widzi takie opieczętowane paczki :-) ale ile dzieciaki mają radości :-))



Zawartość jak zwykle zachwyciła tym razem nie tylko dzieci :-)


 Pierwsze co się rzuciło w oczy i łapki to .... bumerang ;-)
Po pierwszych próbach 'rzutów' o mało witrynki nie straciłam ;-) Po czym utknął na choince ;-) Przyjdzie wiosna będzie testować ;-)
Wiecie, ze bumerang kiedyś służył do polowań? Teraz to raczej tylko zabawka :-) w domu u moich rodziców mamy taki mały bumerang zdobiony przez Aborygenów malunkiem kangura :-)




Paczuszka jak zwykle zawierała elementy do wklejenia do paszportów dzieciaków, łamigłówki, zwierzątko w postaci słodkiego misia koala :-) List na który bardzo czekają dzieciaki chcąc sie dowiedzieć co tam u Kuby, Zosi i Cudaczka. Norbert wszystkim opowiadał jak to teleporter wylądował w środku stada kangurów ;-)






Łamigówki wpasowały się idealnie w zainteresowania dzieciaków. Norbert był zachwycony częścią z labiryntem i dobieraniem w pary Gabi opanowała część gdzie było trzeba odszukać różnice i pokolorować obrazem wg wzorków w kółeczkach :-) a kółeczek było spooooooro :-))

Zadanie z kółeczkami, trochę zajęło Gabi nawet Babcia została zaangażowana ;-)
Tak tak cala Planeta Odkrywców jeździ z nami w kuferku w podróż ;-)






Proszę jak grzecznie sobie siedzą.... rozwiązują zadania a Mama może się napić ciepłej herbaty ;-)



Koala :-) słodkie zwierzątko żyjące w Australii - wiecie, że te misiaki śpią po 18h dziennie ???


W paczce był także prezent, który zajął nie tylko dzieci ale i tatusia :-)) puzzle przestrzenne :-)) Opera w Sydney i most łukowy

Tu wielki podziw dla chłopaków bo wytrwale składali do końca każdy element :-)





Dużo, dużo małych elementów :-))




Uwielbiam patrzeć jak się razem bawią, jak sobie pomagają :-))





 Zobaczcie jakie cuda powstają - muszę poszukać takich puzzli z innymi zabytkami świata :-))





 Tata przejął budowę Opery :-))





Czy wiecie, że gdyby poskładać wszystkie kawałki dachu Opery w Sydney, to stworzyłyby one idealną kulę - podobno architekt Opery zainspirował się do jej stworzenia obierając pomarańczę.








Co przedstawiają nasze puzzle ??

National Opera House - to chyba jeden z większych symboli Australii. Zwycięzcą ogłoszonego konkursu na najlepszy projekt został Duńczyk Jörn Utson, jego projekt został wybrany spośród 222 projektów z 32 krajów świata. Szkielet dachu waży - uwaga - 161000 ton i podtrzymuje go 350 km kabla. Na dachu , na "żaglach" ułożono ponad milion płytek ceramicznych, które lśnią w słońcu i nie wymagają czyszczenia. Gmach Opera w Sydney ma około 1000 pomieszczeń. Obok Opery znajduje się także sala koncertowa z 2700 miejsc.Teatr dramatyczny to kolejne 550 miejsc oraz na sali kameralnej znajduje się z kolei 420 miejsc. Znajdziemy tam także kino oraz restauracje.

Drugim elementem puzzli jest Sydney Harbour Bridge, most w Sydney nad zatoką Port Jackson. Ukończony w 1932 most ma 1150 m długości, a jego najwyższy punkt znajduje się 134 metry nad poziomem zatoki. Most jest szeroki na 49 metrów, jest on najszerszym mostem na świecie w swojej kategorii. Zmieściło się tu osiem pasów ruchu, przejście dla pieszych, pas dla rowerów i podwójne tory kolejowe. Konstrukcja mostu waży 52 800 ton, w tym 39 000 ton sam łuk. To właśnie na tym moście odbywa się każdego roku pokaz fajerwerków i powitanie Nowego Roku :-)

Zobaczcie jak to było w tym roku :-))

 

Od niedawna są też organizowane wycieczki na łuk mostu - to dopiero musi być przeżycie :-)


Czytając o ciekawostkach z Australii - tak, tak zgłębiliśmy temat tego wspaniałego i ciekawego kontynentu - natrafiliśmy na informację, iż w Australii znajduje się najdłuższy płot na świecie. Ma 5614 km długości i jest dwa razy dłuższy niż Mur Chiński. Powstał, żeby odgrodzić południowo-wschodnią i stosunkowo żyzną część Australii oraz uchronić stada owiec przez dzikimi psami dingo - płot nazywa się Dingo Fence.





sobota, 10 stycznia 2015

Urodzinowy Styczeń po raz CZWARTY

Patrząc na dzieci widać jak czas ucieka ....
Styczeń otwiera nam nie tylko Nowy Rok ale i ważne święto w postaci Urodzin Norberta :-))
W tym roku podział na 3 przyjęcia ;-) imprezowo ;-)

Jedną domową mamy za sobą, w piątek odbyła się impreza przedszkolna i zostaje nam spotkanie z dziadkami i pradziadkami ( ze względu na dość znaczne odległości łączymy Dzień Babci i Dziadka z przyjazdem pradziadków i urodzinami Norbusia dla najstarszej części rodzinki )

W tym roku na tortach króluje motyw Angry Birds. Oczywiście postawiliśmy na "opłatki na tort" od Pani Ani - tu wielki ukłon za ekspresową realizację - w ciągu 24h opłatki były u nas :-))

W niedzielę balowaliśmy z ciociami, wujkami, braćmi i siostrami. Dom przeżył małą rewolucję, gdyż ogólnie na co dzień nie mamy stołu ;-) ani krzeseł ;-) Ogarnięta została jeszcze przeprowadzkowa rupieciarnia by zrobić pokoik zabaw dzieciaków. Impreza chyba udana ;-) Dzieciaki zadowolone ;-) Norbert prezentami zachwycony :-)) Będzie o czym pisać :-)


Gabi panowała nad tortem ;-)



Tak porównując imprezy domowe, klubikowe czy plenerowe - zdecydowanie wolę plenerowe na świeżym powietrzu!! Dzieciaki mają gdzie pobiegać , gdzie poskakać... Ognisko, grill, tak bardziej na luzie.
Tak w domu to zawsze stres... czy wystarczy miejsca, co zrobić do jedzenia ... czy nie za mało ??? Czym zająć gości ?? Jak zorganizować czas dzieciom ?

Taaaak , goście to w zasadzie sami się zajmowali pod okiem Szanownego Pana Taty ;-) bo ja utknęłam w kuchni hehehe :-))

Piątkowa impreza przedszkolna to istne szaleństwo :-) Tort, szampan i super zabawa z tańcami :-))
Nic tylko być przedszkolakiem ;-)