wtorek, 5 lutego 2013

Bańki bezogniowe - walka z infekcjami

Pamiętacie bańki, stawiało się je na plecach za pomocą ognia ;-)

Ja niestety zapomniałam o tej metodzie. Dopiero w grudniu kiedy wpadliśmy w straszną pętlę  nawracających infekcji gardłowo - kataralnych i gdy zmieniliśmy lekarza (poprzedni na pierwszym miejscu stawiał antybiotyk, co mnie bardzo zmierzwiło),  padło pytanie zadane przez nową lekarkę "czy stawiała Pani bańki dzieciom?".
Wmurowało mnie w podłogę bo nawet nie pomyślałam, że takim maluchom można stawiać bańki. Przerażała mnie wizja stawiania baniek, bo cały czas w głowie miałam bańki, te takie stare ogniowe a sama lekarka nie wspomniała o bańkach bezogniowych.
Wiadomo ogień + dziecko = wstrzymanie oddechu u matki ;-).  W rozmowie z Czarownicą dowiedziałam o firmie MED PLUS i bańkach bezogniowych i tak zaczęła się nasza współpraca.

W paczce od firmy Med Plus dostałam bańki oraz odręcznie napisany list :-) powiem Wam, że po raz pierwszy spotkałam się z tak indywidualnym podejściem :-)

Najpierw o prostocie stawiania baniek.

Stare bańki były dość skomplikowane w obsłudze. Te nowe, bezogniowe są bardzo łatwe w zastosowaniu.
Bierzemy miseczkę, nalewamy ciepłej wody ok 40 stopni, wkładamy do niej bańki. W tym czasie smarujemy ciało oliwką, wyciągamy bańki z wody, osuszamy, przystawiamy do ciała i zasysamy pompką. BANALNE prawda ??? Tak proste, że nawet Norbert postawił mamie bańki ;-) ale o tym później ;-)

Czy wiecie jak działają bańki ?? Na jakiej zasadzie ??

Przy postawieniu bańki, krew wydostaje się pod ciśnieniem z naczyń. Nasz organizm zaczyna traktować tą krew jak ciało obce, dlatego aktywuje nasz system odpornościowy by uderzyć we wroga ale napotyka tylko własną krew co powoduje, że ze zdwojoną siła uderza w infekcję. Profilaktyczne stosowanie baniek (o czym usłyszałam od lekarki dopiero ostatnio) ćwiczy nasz układ odpornościowy, uczy go szybko reagować. I faktycznie w instrukcji baniek są wskazane miejsca w których stawia się bańki na podniesienie odporności.

Jako ciekawostkę powiem Wam, że kiedyś jak nie było baniek to pobierano krew z żyły, mieszano ją z solą fizjologiczną i wstrzykiwano ją domięśniowo, właśnie w celu aktywowania układu odpornościowego ;-)


Kiedy stosować bańki ???

Leczenie bańkami stosuje się w przypadkach:
  • przewlekłych chorób dróg oddechowych
  • przeziębienia: infekcji kataralnych, zapalenia gardła, zapalenia tchawicy, grypy
  • nawracających angin
  • przewlekłego kaszlu
  • profilaktycznie – jako wzmocnienie układu odpornościowego u dzieci często zapadających na infekcje dróg oddechowych oraz u osób obłożnie chorych, długotrwale unieruchomionych
  • zapalenia oskrzeli, opłucnej lub płuc
  • astmy oskrzelowej
  • zapalenia korzonków nerwowych
  • mięśniobóli
  • nerwobóli
  • rwy kulszowej
  • zapalenia stawów
  • moczenia nocnego
  • zespołu nadwrażliwego jelita grubego
  • braku lub bolesnych menstruacji
  • ostrego i przewlekłego bólu w okolicy krzyżowo-lędźwiowej
ale pamiętajcie ze zawsze należy zapytać lekarza czy nie ma przeciwwskazań do postawienia baniek u Waszego malucha.


NASZ SPOSÓB na postawienie baniek.

Kiedy rozpakowaliśmy bańki dzieciaki były pełne zainteresowania do momentu kiedy zapytałam " to co stawiamy bańki??" Od razu Gabi popatrzyła na mnie i stwierdziła "Mamo ja nie chcę żadnych baniek! Norbertowi postaw!"
Mhm gdyby to było takie proste ;-) Dodatkowo dzieciaki "siorbały" nosami a mi już ręce opadały na myśl kolejnej infekcji.... także miałam dużą motywację by wypróbować bańki.

Trzeba było przechytrzyć szkraby !!

Następnego dnia przygotowaliśmy bańki do postawienia.
Naszym pacjentem został TATA. Nasmarowaliśmy plecy Taty oliwką - dzieciaki miały straszny ubaw. Po czym Mama pomagała ustawić bańki w odpowiednich miejscach na plecach a dzieciaki zasysały pompką bańki.

Słuchajcie tyle śmiechu jeszcze nie było!!

Gabrysia z Norbertem uważnie się przyglądali co się dzieje ze skórą podczas zasysania. Sprawdzali czy bańka odpowiednio mocno się trzyma a po zakończonej terapii śmiały się, że Tata ma plecy jak biedronka!! Tego wieczoru Gabi miała postawione pierwszą bańkę, na krótko jako próbę, bardziej w formie zabawy. Norbert nie chciał więc nic na siłę.

Następnego dnia pacjentem została MAMA. Niestety moja odporność, także pozostawia wiele do życzenia ....
Tym razem Tata pomagał dzieciakom w stawianiu baniek.

Norbert dogląda maminych baniek :-) 


Dr Gabi w akcji


Po całej terapii, my patrzymy a Norbert sam zaczyna zdejmować bluzkę, kładzie się w miejscu gdzie ja leżałam z bańkami, pokazuje paluszkiem na swoje plecy i krzyczy TU TU - szczęka nam opadła. Ale ok postawiliśmy Norbertowi bańki - ZERO PROTESTU!! Tylko uśmiech na buzi!! Zaraz obok położyła się Gabi i stwierdziła, że Ona też chce bańki !!

Bańki na Gabrysiowych plecach a tam Norb czeka w kolejce :-)

Takim sposobem zastosowanie baniek przestało być problemem. Najpierw rodzice, później dzieci. Trzeba wykorzystać, że dzieciaki chcą naśladować rodziców :-)

Małym problemem było zachęcenie Gabi do wytrzymania 5 min z bańkami na plecach ale i na to znalazłam sposób :-) w tym czasie malujemy paznokcie i musimy poczekać aż wyschną. Mąż się śmieje, że tylko kobiety tak potrafią. Za to Norbert, którego zazwyczaj energia roznosi spokojnie wytrzymuje te kilka minut z bańkami na plecach.

Bańka z bliska :-) 
Bardzo pomocna instrukcja, jak i gdzie stawiać bańki przy poszczególnych dolegliwościach.

Efekty stosowania baniek: 

Po pierwszy zastosowaniu baniek Gabriela na drugi dzień od razu miała odetkany nos... katar zniknął. Norbertowi katar ustąpił po drugim zabiegu bańkowym ... Od 3 tygodni dzieciaki chodzą do przedszkola i odpukać we wszystko co niemalowane - nawet kataru nie złapały TFU TFU TFU.


Kilka ważnych faktów: 
 
Teraz stosujemy bańki raz w tygodniu. Lekarka powiedziała by stawiać bańki profilaktycznie raz w tygodniu, wieczorem. I co najważniejsze dziecko może następnego dnia normalnie wyjść na spacer. Nie jest się uziemionym w domu jak podają niektóre źródła. Informację tą skonsultowałam także z naszą znajomą lekarką, potwierdziła ją, także wolna droga dla profilaktyki. Zrobiłam także wywiad wśród lekarzy odnośnie wieku od jakiego można dziecku stawiać bańki i wszyscy byli zgodni, że u półrocznego szkraba można zastosować taką terapię, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań. Ba nawet jak rodzic się boi, można poprosić o pomoc położną środowiskową! W gabinecie akupunktury powiedziano mi, że najmłodszy bańkowy pacjent ma 7 miesięcy. Tylko wiadomo, że takiemu maluszkowi trzeba odpowiednio delikatnie zasysać bańki bo naczynka dzieciaków są bardziej kruche. Tak samo czas postawionych baniek jest zależny od wieku pacjenta.





Już niedługo konkurs, gdzie nagrodą będzie komplet składający się z 8 baniek bezogniowych razem z pompką. 

Także bądźcie czujni :-)





Polecam stronę MED PLUS a w szczególności ich BLOG , gdzie znajdziecie wiele odpowiedzi na temat baniek :-) 



41 komentarzy:

  1. Świetny sposób i wszyscy zadowoleni. Ja pamiętam te ogniowe, ale takich sama chętnie bym wypróbowała więc czekam z niecierpliwością na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie bańki to sama przyjemność - ogniowych bym chyba nie postawiła hehehhe

      Usuń
  2. pamiętam jak w dzieciństwie przychodziła do nas ciocia i stawiała bańki :( Bardzo ciekawy post :)

    Zgłaszamy czujność i jeszcze raz czujność ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te objawy to akurat u nas są. Teraz tylko muszę przekonać Męża bo nie powinno być trudne i kupimy komplet lub poczekam na konkurs ;) Zobaczy się w praniu jak wyjdzie.
    Pozdrawiam i dziękuje za bardzo inspirujący post :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie bardzo chwalę te bańki - dodatkowo dzisiaj zamówiłam 4 komplety dla rodzinki :-) bo dziewczyny w szoku, że moje szkraby przestały chorować :-))) TFU TFU TFU oby jak najdłużej :-)

      Usuń
  4. Świetny sposób na zachęcenia dzieciaków do stawiania baniek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj rodzice muszą czasem KOMBINOWAĆ :D

      Usuń
  5. Świetny post! Bardzo przydatne informację. I czekam niecierpliwie na konkurs:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie na ich blogu jest informacja, że w okresie jesienno-zimowym, kiedy pogoda nie sprzyja, dzieci po postawieniu baniek powinny pozostać w domu przez dwa dni. Ale najważniejsza jest opinia lekarza. Ja na pewno przed postawieniem baniek pójdę do pediatry, który "prowadzi" mojego synka i dowiem się co i jak. Grunt to dobrze wybadać teren :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że najlepiej zasięgnąć porady swojego lekarza :-) ja od naszej pediatry usłyszałam, że po bańkach dziecko nie może zmarznąć, nie może go przewiać. Dlatego bańki należy małym dzieciom zrobić na wieczór i szybciutko pod kołderkę spać :-)

      Usuń
  7. oj przydały by się Natalce i Stasiowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorąco polecam bo naprawdę może pomóc!! a dla chorych dzieciaków warto zaryzykować .... najgorsze przy dwójce szkrabów jest to ze infekcja dość często się zapętla .... i tak jedno kończy drugie zaczyna, kończy drugie zaczyna pierwsze ... błędne koło ..... Ale mówię po bańkach się skończyło ... i OBY TRWAŁO JAK NAJDŁUŻEJ!! zdrówka życzę !!

      Usuń
  8. Nigdy nie wierzyłem w takie rzeczy. Odpukac ale w naszym domu od 2 lat nikt nie chorował, ale dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę, nawet nie pomyślałam o tym sposobie pomocy przy chorobach!!! Koniecznie muszę z A. jutro porozmawiać, bo u nas też co chwilę Adi coś przynosi ze żłobka i na zmianę z Nadią smarkają i kaszlą..

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak słyszałam o tym ostatnio i mam zamiar wypróbować, tym bardziej, że u nas od grudnia wciąż infekcje! Najważniejsze, że to nie jest czary-mary tylko po prostu jeden z naturalnych sposobów do pobudzenia organizmu do walki z infekcjami :) Super post, bardzo potrzebny w czasach antybiotyków, suplementów i szczepień... Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja babcia stawia wszystkim banki juz od X lat. Ja zawsze bylam troszke sceptycznie do nich nastawiona. Po przeczytaniu tego postu zmieniam na ich temat zdanie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stare babcine sposoby są czasem lepsze niż współczesne specyfiki ;-)

      Usuń
  12. Bardzo interesująca wiadomość o bańkach bezogniowych. Będę polecała znajomym. A ja, jak najszybciej będę starała się zdobyć tego typu bańki. Może w aptece?
    DZIĘKUJĘ. POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz pytać w aptekach :-) jak nie mają to sprowadzą :-) ale też warto zajrzeć na stronę MED PLUS bo wyszło mi taniej kupić bezpośrednio u nich niż w aptece :-)

      http://www.medplus.pl/sklep-on-line/

      Usuń
  13. witam zakupiłam banki bezogniowe na zlecenie naszej pani doktor dla mojego 5 latka ktory miał straszny kaszel raz suchy raz mokry,banki postawiałam oczywisie synkowi na wieczor,ale nastepnego dnia kaszel sie nasilił ale ponoc to normalne,ale chciałm usłyszec opinie innego lekarza wiec poszlismy po 2 dniach prywatnie do lekarza,i byłam w szoku bo lekarz mnie wysmiał ze takie banki stawiam i ze sa to metody z sredniowiecza,aha zapytał sie mnie czy stosuje przemoc w rodzinie bo te banki robia tylko siniaki i daleka sie maja od tych ogniowych ktore sa nie do podrobienia
    Zgupiałam po jego opini ale i tak postawiałm 2raz synkowi, zastanawiam sie ile te zaczerwienienia moga sie utrzymywac na pleckach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam
      powiem szczerze, że jestem w szoku..... pierwszy raz spotykam się z TAKĄ opinią lekarza na temat baniek .... A ostatnio bardzo dużo o tym rozmawiam i z lekarzami i z osobami które stosują bańki ... Ostatnio sama zamówiłam kolejna paczkę z bańkami dla sąsiadów, gdyż lekarz zalecił stawianie baniek a wiedzieli że ja stosuję na własnych dzieciach. Od 3 miesięcy nawet katar się dzieciaków nie łapie ... chodzą do przedszkola i mimo iż inne dzieci z gruby chorują moje szkraby się trzymają dzielnie - stawiamy bańki profilaktycznie raz w tygodniu. Jeśli chodzi o zaczerwienienia (siniaki) wszystko zależy od mocy z jaką naciągniemy bańkę u dzieci powinno się zaciągać na pół gwizdka czyli nie z całej pompki. U moich dzieciaków jest tak że Norbert ma ślady dosłownie na 4 dni ... Gabi ma zaciągane ciut mocniej i ślad ma około tygodnia. Mojej kolezanki córka ma bardzo delikatną skórę i jej ślady zostają na około 1,5 tygodnia i kolejne bańki rodzice stawiają jej dopiero jak poprzednie ślady znikną :-)

      Usuń
    2. Cały dzień męczyła mnie wypowiedz tego lekarza .... przecież zasada działania baniek jest TA SAMA.... w metodzie bańkowej chodzi o wypompowanie krwi z naczyń krwionośny, wtedy organizm dostaje sygnał, że ma ciało obce do zwalczenia, napotykając swoją własną krew uderza w istniejąca infekcję, jeśli nie ma infekcji stawiając bańki ćwiczymy uruchamianie się naszego układu odpornościowego .... Mechanizm baniek ogniowych polegał na wypaleniu powietrza powodując próżnie (tworzy się podciśnienie) i zasysa skórę. W bańkach bezogniowych powietrze wysysane jest pompką ...

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. hmmm, brzmi zachęcająco. JUtro zamawiam :-) Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z ręką na sercu u nas się to sprawdza!! praktykujemy od roku i jestem mega zadowolona a ten rok pod względem chorób jest o niebo lepszy! Zero antybiotyków!!

      Usuń
  16. Moje dzieciaki maja właśnie stawiane i czytałam komentarz jednej pani wyżej i się zgodzę.Stawiam im bo kaszlą,ale uwierzcie mnie że ten kaszel się się wcale nie przechodzi (jeden miał stawiane już dwa razy)..Ja mam wątpliwości co do ich skuteczności ,sam mąż podkreśla że to tak jak by mi zrobił malinkę,i że straciłam tylko pieniądze i ja sądzę że ma racje. Mi nic nie dały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślad typu malinka a ślad po bańce to raczej nie to samo ;-)
      Ale malinka to też znak dla organizmu, że coś się stało i Pani organizm to naprawia prawda ?? malinka znika ....

      Ślady po bańkach są większe ... organizm dostaje informację, że coś jest nie tak - traktuje tego krwiaka jak "ciało obce" rozpoznając własną krew nie widzi większego zagrożenia i uderza w infekcję, która dopadła nasz organizm.

      Ja u moich dzieciaków raz na 2 tygodnie bez infekcji w okresach wiosennym, jesiennym i zimowym stawiam bańki tak bez infekcji ... by ćwiczyć układ odpornościowy, by szybciej startował. Zwłaszcza u Norba, który jak był mały był faszerowany antybiotykami i jego układ odpornościowy był ... w zasadzie to go nie było ..... i długo zajęło nam by wyjść z tego stanu.

      Bańki stawiamy zaraz na początku infekcji i wtedy stawiam bańki co drugi dzień (konsultowałam to z 2 lekarzami bo opinie były różne) - oczywiście w tym czasie ślady po pierwszych bańkach nie znikną - dlatego stawiam bańki obok śladów z poprzednich baniek.

      Każdy organizm oczywiście jest inny.

      Zawsze przy infekcjach zwłaszcza tych poważniejszych zawsze idę kontrolować sytuację do lekarza - żeby zajrzeć w gardło, osłuchać ... to właśnie przez młodszego syna i jego wcześniejsze choroby jestem wyczulona i nie bagatelizuje infekcji.

      Ale patrząc na to jak dzieciaki reagują na bańki jestem z nich bardzo zadowolona! Cieszy mnie fakt, że nie biorą niepotrzebnych leków i że zatrzymaliśmy potrzebę faszerowania Norba antybiotykami!


      Usuń
  17. Bańki właśnie zakupiłam ale chyba na darmo nie jest możliwe by sie utrzymały na 3-4mm,odpadają pomocy jak wy to robicie prosze o rade

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      późno odpowiadam ale przy wyłączonej moderacji komentarzy czasem jakieś komentarze mi umkną.

      by bańki się trzymały należy zrobić kilka rzeczy:

      1) ogrzać je w ciepłej wodzie
      2) dokładnie osuszyć
      3) posmarować ciałko oliwką
      4) zaciągnąć bańkę pompką

      wiele osób piszących do mnie popełnia jeden błąd nie osuszają baniek ;-) i wtedy bańka ślizga się na oliwce :-))

      Owszem bańki nie pomogą na wszystko.... zwłaszcza przy silnych infekcjach ale pomagają uruchamiać nasz system odpornościowy!

      Od 1,5 roku stosujemy bańki.... od momentu ich zastosowania Gabi nie miała żadnego antybiotyku!! Norbert raz na zapalenie ucha dostał antybiotyk. Gdy tylko pojawia się katar od razu stawiamy bańki .... porównując okresy kiedy nie stawiałam baniek do okresów kiedy bańki były w użyciu widzę znaczną poprawę zwłaszcza jeśli chodzi o Norberta bo to On jest tym dzieckiem , które zawsze łapało każdą napotkaną infekcję...

      Bańki to taki włącznik systemu odpornościowego - u nas się to sprawdziło :-)

      Usuń
    2. Witam mam pytanie bo chciala bym moim chlopcom poprawic opornosc strasznie choruja... sa w wieku 6, 3 i 1,5 roku ile by mozna im postawic takich baniek bez ogniowych i w jakich miejscach najlepiej . podam Pani meila Bubulek2009@interia.pl prosze o opowiedz bede bardzo wzieczna. pozdrawiam Iwona

      Usuń
  18. ja wczoraj z czterolatkiem byłam na wizycie u pulmonologa z racji że dziecko raz w miesiącu choruje,przeziębienie,kaszel,katar i tak w kółko a na wcześniejszych wizytach mieliśmy testy alergiczne i nic z nich nie wynikło,więc pani doktor zaleciła raz w tygodniu bańki bezogniowe,trochę się zdziwiłam ale wróciłam do domu i zaczęłam szperać po internecie gdyż w życiu nie słyszałam o czymś takim,a że chce aby dziecko wyrobiło sobie odporność a nie radzi sobie więc udałam się do apteki zamówiłam,wieczorem już odebrałam a dziś będziemy próbować i się zobaczy co dalej,jestem pełna optymizmu co przeczytałam w twoim artykule i nie tylko,dziecko na razie zdrowe ale niedługo minie miesiąc jak chodzi nie przerwalnie do przedszkola,więc zaczynam profilaktykę i napiszę jak zadziała u mojego synka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę dużo zdrówka i odporności!! Czekam na wieści :-))

      Usuń
  19. Cześć,
    bańki i jeszcze raz bańki. Stosujemy je skutecznie od lat. Bardzo cieszę się Karolino, że tworzymy już grupę :)
    Pozdrawiam, Tato,
    http://www.tatablog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja dziś też zakupiłam bańki z racji tego że mój młodszy syn co miesiąc łapie zapalenie oskrzeli. Bez gorączki bez kataru jest tylko kaszel i zaraz co najmniej zapalenie oskrzeli i dwa antybiotyki i da tygodnie w domu... Przerwa w chorobie max półtora miesiąca i powtórka z rozrywki. Jestem na razie pozytywnie nastawiona i myślę że jakoś zapanujemy i odbudujemy jego odporność bańkami i przy okazji zaoszczędzimy trochę pieniążków bo w aptece zostaiamy zasze spore sumki bo ma dodatkowe leki do inhalacji, tuby i tabletki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zapalenie oskrzeli jest bez gorączki, to wywołały je wirusy, więc wasz pediatra kompletnie niepotrzebnie pasie dziecko antybiotykami - tylko mu osłabia odporność. Nic dziwnego, że ciągle choruje :(

      Usuń
  21. Ale czy bańki rzeczywiście pomogą? A jeśli tak, to czy nie lepiej dać je do zrobienia profesjonaliście? Czy ktoś wie, gdzie w Warszawie oferowane są taki zabiegi?

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam, jeżeli chodzi o infekcję katarową. Według rysunku bańki ustawione są na kręgosłupie ale na kręgosłupie przecież nie można stawiać. Jak w taki razie postawić bańki na katar u czteroletniego dziecka?

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzień dobry,
    kilka dni temu zakuplam takie wlasnie banki na polecenie doktorki mich dzieci. Czytając instrukcje chcialabym dzieciom postawic je tak aby zadziaalaly na infekcje. Skoro ma Pani doświadczenie w stawianiu tych baniek proszę dokladnie opisać w ktorych miejsca postawic dzieciom te banki

    OdpowiedzUsuń
  24. Tez zaczynamy się brać za odporność i pobudzenie jej z bankami. Czekamy tylko aż ospa zejdzie bo właśnie mamy i koniec zapalenia płuc i uszu

    OdpowiedzUsuń