poniedziałek, 23 stycznia 2017

Sing - recenzja bajki pełnej muzyki.

Kiedy Gabrysia zobaczyła zapowiedzi bajki animowanej SING, od razu wiedziałam po jej oczach, że będzie chciała na nią iść. Gabi kocha śpiewać. Czasami mam wrażenie, że ona już nie mówi a cały czas śpiewa i tańczy.
Gdy tylko dzieciaki wróciły znad morza, powstał plan na kolejny tydzień ferii a w nim kino :-)

Szczerze, gdy poczytałam niektóre recenzje obawiałam się, czy dzieciaki będą zadowolone. W sieci znalazłam opinie, że najlepsze momenty bajki umieszczono w zajawkach, że nie zachwyca, że dzieci się nudzą. Na własnym przykładzie wiem, że gusta są różne i nie zawsze, to co podoba się innym, musi podobać się nam - czy też odwrotnie. Niekiedy czytając różne recenzje zastanawiam się czy czytam o tym samym filmie, który akurat mi się podobał a został równo zjechany przez krytyków. Czasami coś co jest strasznie nagłośnione, zdobywa nagrody a idziesz do kina i bijesz się z myślami czy siedzieć do końca a może jednak wyjść i pójść na zakupy ?

Obok bajki poświęconej jednej z pasji Gabi, jakim jest śpiew, nie mogliśmy przejść obojętnie. Norbert także wyraził chęć pójścia do kina.

Korzystając z poniedziałkowej promocji w Multikinie (kody promocyjne dla fanów na FB) , gdzie dzięki tym kodom za bilet w Multikinie w Lublinie zapłaciliśmy 17 zł za sztukę.

Brawo Tato za zdjęcie ;-)

Sing to animowana bajka pełna świetnych piosenek. Teatr miejski, prowadzony przez Bustera Moona - misia koalę, popada w tarapaty finansowe. Buster wpada na pomysł by zorganizować wielki, otwarty konkurs wokalny, niczym The Voice of Poland ;-) . Miś ma nadzieję, że dzięki temu teatr odzyska swą dawną świetność i uda się go ocalić. Na casting zgłaszają się tłumy uzdolnionych zwierząt. Celem każdego z nich jest zmierzenie się ze sceną, błyskiem reflektorów, sławą i .... 100 tysięcy dolarów nagrody.
Każdy z bohaterów ma swoją historię, swoje problemy ale i motywację, nie brakuje tam emocji.
Przed nami pełen humoru casting, gdzie nie brakuje znanych hitów muzycznych, miłych dla ucha. Akcja na ekranie jest dynamiczna, wiele się dzieje, nie można się nudzić. Bohaterzy szybko zyskują sympatię widzów.

Bajka uczy, że nie wolno się poddawać i warto walczyć o swoje marzenia. Pokazuje, że warto znaleźć w sobie siłę i pokonywać wewnętrzne bariery. Jest pełna humoru, gdzie nie jedna sytuacja czy teksty bohaterów wywołują nie tyle uśmiech, co śmiech widowni - nie tylko tej młodszej. 
Nawet mój mąż stwierdził, że bajka była świetna! A ci co piszą, że wszystko co najlepsze zdradzono w zapowiedziach nie mają racji. 

Czy warto wybrać się na SING - naszym zdaniem jak najbardziej.
I Gabrysia i Norbert wyszli zachwyceni z kina.

Gdy zapytałam ile punktów dają bajce w skali do 10 ??
Obydwoje stwierdzili, że mocne 10!

Oj dawno już nie było pełnej 10 po wyjściu z kina :-)



POLECAMY!!

Jak nagrywa się dubbing do bajek ?? Małe wprowadzenie.


Dzieciaki oglądały z zainteresowaniem i stwierdziły, że same chciałyby nagrać dubbing do bajki i spotkać się z aktorami ;-) Cóż warto marzyc i spełniać marzenia .... prawda ?? Kto wie co przyniesie przyszłość :-)

Na razie od kilku dni Gabi brzmi w rytmie Ewy Farny i piosenki wykonywanej przez Ash w bajce Sing





9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Warto, warto, polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
  2. Muszę poczytać o tych promocjach w Multikinie bo nie wiedziałam o tych kodach a cena zachęcająca. Maja bardzo chce iść i na Sing i na Baletnice a Karol na Ostatniego Smoka, także też czekają nas ferie w kinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt jest to spora oszczędność, zwłaszcza jak się idzie całą rodziną. Wiadomo popcorn , cola w super kubkach ;-) i do końca miesiąca o chlebie i wodzie ;-)
      Nie no żartuję ale jak jest kilka fajnych bajek czy filmów to ciężko przy takich standardowych cenach biletów, pójść na wszystko ....

      Usuń
  3. My się jeszcze zastanawiamy, jeszcze nie byłyśmy w kinie a starsza ma już 3,5 roku i chyba jest już gotowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiek dziecka to kwestia indywidualna. Norbert pierwszy raz w kinie był jak miał 2,5 roku poszliśmy na drugą część jego ulubionej bajki - wysiedział cały seans ale na początku zatkał uszy bo było dla niego za głośno. Gabi pierwszy swój seans zaliczyła jak była starsza ale ona mało interesowała się bajkami za młodu ;-) i szybko się nudziła ;-) Pamiętaj, że przed seansem z bajkami też są reklamy .... i niestety są tak samo długie jak przed normalnymi filmami .... Dzieciom czas się dłuży ... także nie warto przychodzić za wcześnie ;-)

      Usuń
  4. Córka była wczoraj z tatą i wróciła zachwycona, uwielbia bajki, w których jest dużo piosenek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baji na razie nie będziemy oglądać, ale słyszałyśmy, że dzieciom się podoba :)

    OdpowiedzUsuń