czwartek, 18 kwietnia 2013

Łatwe dozowanie witamin Infavit

Jestem mamą, która ułatwia sobie życie, dlatego szukam produktów, które mi w tym pomagają :-)

Podawanie leków czy witamin w niektórych przypadkach graniczy z cudem, dlatego KOCHAM dozowniki!! Dlatego współpraca z InFavit to sama przyjemność.

Jest jeszcze jeden, chyba najważniejszy punkt, dlaczego właśnie takie dozowniki goszczą u mnie w apteczce. Dzięki nim mam pewność, że dzieciaki dostają odpowiednią ilość preparatu prosto do buzi.

Przyznam się, że dozownik typu pompka odkryłam dopiero przy Norbercie 2 lata temu, kiedy podczas leczenia plagiocefalii zwiększano nam dawki witaminy D3 (do dawek typowo leczniczych), w takich przypadkach bardzo ważne jest by cała "kropla" / "dawka" trafiła do buziaka naszej pociechy. Takie dozowniki dają pewność wykonanej aplikacji i mama może spać spokojniej :-)

Dozownik typu pompka przy witaminie K+D i samej D to MÓJ HIT w 100% - tach.
Nobla dla osoby, która to wymyśliła !! Pewnie Was nie zaskoczę, że była to MAMA!! ;-)
Potrzeba matką wynalazku :-)

Wystarczą dwa naciśnięcia pompki by dziecko otrzymało standardową, wymaganą dzienną dawkę witaminy D. Aplikacja jest dziecinnie prosta i jaka skuteczna :-)  Wygodniej się już nie da :-)a i dzieciaki chętnie nadstawiają swoje dziubki ;-)



Witamina D3 odgrywa ważną rolę w regulacji poziomu wapnia i fosforu w organizmie oraz w procesie mineralizacji kości. Nie należy o niej zapominać! Dawkę ustala lekarz, bierze pod uwagę wiele czynników i należy się jej trzymać. Jej niedobór jest dość groźny ale to samo się tyczy nadmiaru. Dlatego moja rada... jeśli lekarz zwiększy Wam dawkę witaminy D3, poproście o skierowanie na badanie jej poziomu. Podnoszenie dawek na oko, nawet przez lekarza, czasami może nie wyjść na dobre, lepiej trzymać rękę na pulsie.

Dodatkowo dużo spacerów na słoneczku oraz dieta bogata w tłuste rybki ryby - węgorz, łosoś, dorsz, śledź, makrela, sardynki oraz ich oleje, żółtka jaj, produkty mleczne. Dodatkowo nie zapominajmy , że dla zdrowego rozwoju niezbędna jest odpowiednia porcja ruchu na świeżym powietrzu.

Wcześniej przy witaminach K+D klęłam na te kapsułki twist off, gdyż część mi się rozlewała, część wyciekała poza buzię .... aaaaaaaaaaaa sierotka jestem co ?? ...

Później witamina D w kropelkach ... tych co trzeba sobie solidnie potelepać butelką ... albo trafisz do buzi albo nie...
Wytrząsając na łyżeczkę część zostanie Ci na łyżeczce ... ale jaka?? Dodać kolejną kroplę?.
Dodawanie do picia czy mleka ... ok ale oleista konsystencja nie sprawi, że witaminki osadzą się na butelce ?? I ile dziecko wypiło ile ?? No nie wiemy ...

Z takim dozownikiem jak w witaminie K+D3 lub D3 InFavit Baby daje nam pewność, że odpowiednia dawka trafia tam gdzie trzeba!



Ile z Was w okresach infekcji podaje witaminkę C ??
Chyba większość :-)
Do niedawna miałam jedynie taką, co się telepie by kropelki wyciekły ;-) Infavit zachwycił mnie metodą aplikacji Witaminy C.




Otóż po zdjęciu nakrętki, zakładamy okrągłą wkładkę i specjalnym dozownikiem typu strzykawka odciąga się potrzebną dawkę !! (system podobny jak w nurofenie)

Istna rewelacja :-) koniec z kropelkami!





Konkurs na naszym fanpagu na FB dobiegł końca. 
Losy są robione, nie jest ich tak mało, co mnie bardzo cieszy :-) 
Jutro pewnie losowanie i wyniki :-) 
Zestawów jest aż 5 do rozdania
Trzymajcie za siebie kciuki :-)


22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :))))))))))))))
      super :-)
      Takie witaminy jak D3 czy C wymagają uwagi :-)

      Usuń
  2. super że poruszyłaś ten temat, nawet nie wiedziałam że teraz są takie udogodnienia:) pozdr i zapraszam do nas na nowy post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o fajnych rozwiązaniach warto pisać ;-)

      Usuń
  3. już w szpitalu nam te witaminki polecali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też używamy witaminę D z pompeczką jest tańsza niż kapsułki,a działanie te same
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działanie to samo a jaka wygoda przy pompce :-)

      Usuń
  5. na szkole rodzenia mówili nam o nich:) super są:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córeczka nie dała sobie włożyć do buźki "pompki" - u Nas tylko sprawdzają się wyciskane kapsułki... :)
    ale wit. C kupie na próbę :)

    pozdrawiami zapraszam do siebie :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie jest poczytać o czymś nowym.o tych witaminach z dozownikiem dowiedziałam się dopiero z twojego bloga.gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że mogłam pomóc :-) bardzo lubię pisać o czymś co mi się sprawdza :D

      Usuń
  8. Hihi, to mi przypomina że w Grecji lekarz popatrzył na mnie jak na wariatke gdy zapytałam o test na wit. D3 bo wrodzinie wszystkie dzieci musiały zażywać. No ale tam tyle słońca że lekarze nie wiedzą że może nastąpić nie dobór tej wit.
    Bardzo fajne dozowniki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety niedobór witaminy D3 widać coraz częściej ....

      Usuń
  9. O, fajne to i wygodne. Nie znoszę stać z przechyloną do góry dnem butelką i czekać aż kropelki nakapią na łyżkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście brzmi rewelacyjnie i przede wszystkim niesamowicie wygodnie. Muszę wypróbować:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strzykawka do zapodawania lekarstw jest niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Liebster Award! Zapraszam po szczegóły :)
    http://bethiiii.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. my też używaliśmy tych witaminek, bardzo wygodne i łatwe do podania, ale znalazłam jeden minus... mianowicie, gdy płynu jest już mało pompka nie dozuje pełnych dawek i nie udało mi się zużyć płynu do końca, cześć została niestety w buteleczce....

    OdpowiedzUsuń