niedziela, 11 sierpnia 2013

Prawie 40 stopni gorączki w upale ....

Do wysokich temperatur Norbert mnie już przyzwyczaił... tak jego organizm reaguje na infekcje ...
Kiedy teraz przez dłuższy okres czasu było wszystko w porządku, w piątek czekając w wielkiej kolejce u dermatologa z Gabi, dostałam telefon z przedszkola, że Norbert ma ponad 38 stopni gorączki...
Cieszyłam się , że byli u nas dziadkowie... mogli pojechać od razu po Norberta.
Zostało 5 osób przed nami w kolejce ... Chciałam lecieć do domu ale szkoda mi było wizyty u dermatologa a wiedziałam że przecież Norb będzie w dobrych rękach. Konsultacja z babcią co mu podać...
Po wizycie niczym błyskawica wracałam z Gabi do domu!

Temperatura skoczyła do prawie 39 stopni, podałam Nurofen. Norbert biedny, śpi temperatura spadała ...

Niestety po 4h znów była za wysoka....  tmp 39,2 stopnia ... dostał paracetamol ... Zanim zaczął działać tmp urosła do 39,7....

Na środku pokoju zrobiłam mu legowisko na materacu, osłoniłam moskitierą...

Jak schłodzić tak młody organizm kiedy an dworze w cieniu 37 stopni ??? duchota ???

Ustawiłam wiatrak - oczywiście nie bezpośrednio na Norba, schłodziłam żelowe kompresy i wsadziłam wkłady do lodówek do zamrażarki.

Zaczęłam sobie spisywać dawki leków przeciwgorączkowych, kiedy i co mogę mu podać.

Dobudzałam go by pił wodę.

Uzbrojona w 3 termometry czuwałam ... i uspokajałam moją mamę ;-)

Uwierzcie mi, każda temperatura powyżej 39 stopni wzbudza mój strach ale w takich chwilach trzeba zachować zimną krew. Jeśli tmp spada i tak należy ją kontrolować, gdyż szybko może rosnąć. Jeśli po 30 min od podania leku temperatura nie spada .... warto zasięgnąć opinii specjalisty ...

Norbert został ułożony w najchłodniejszym pokoju. 
Na kark położyłam schłodzony, żelowy kompres (taki w materiałowym kubraczku).
Na materacu obok niego ułożyłam zamrożone wkłady do lodówek przenośnych ...



Udało się zbić tmp do 38 stopni .... i tak się utrzymywała przez cały dzień, na noc znów zaczęła rosnąć .... dobrze, że szybko spadała po zastosowaniu leków ...   Jednak bezsenna noc była murowana ... każdy ruch dziecka powodował otwarcie mych oczu ...

Kolejny dzień już bez leków tmp utrzymywała się w granicach 37,7 -38.2 na noc spadła całkiem do tmp normalnej i już nie powróciła.

Gardło czyste ... żadnych innych objawów ...
Przegrzanie raczej też odpada, gdyż przez ostatnie dni dzieciaki były odpowiednio kontrolowane ...

Loooooosie .... ile to stresów ....

24 komentarze:

  1. Oj miałam ostatnio to samo! Nie cierpię gorączek! I upałów z gorączką. Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Gdyby tak człowiek mógł wziąć na siebie wszystkie dolegliwości Dziecka ...

      Usuń
  3. My na temperaturę stosujemy herbatę z dużą ilością domowego soku malinowego (ale to w upale się nie sprawdzi :() i przede wszystkim kąpiele. Pewnie o tym sposobie słyszałaś-zaczyna się od temperatury wody takiej jak normalnie, a potem stopniowo schładza o 1stopień. Działanie natychmiastowe i można tak obniżać gorączkę za każdym razem jak wzrośnie. Aha, no i herbatka z lipy, ale to podobnie jak z malinami-nie do stosowania w upały. Dużo zdrówka dla Norberta, a dla Mamy powrotu do równowagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kąpiele rzeczywiście niezastąpiony sposób ale Norb w gorączce zachowuje się jak kot .... jak najdalej od wody ;-)

      Usuń
  4. Biedaczysko, oby już taka sytuacja się nie powtórzyła...

    OdpowiedzUsuń
  5. biedactwo! Dobrze, że wiesz jak reagować, ja nie przywykłam do takich akcji i nie wiem czy będę umiała tak sprawnie działać u nas max było chyba koło 38,5 nie pamiętam już ... ściskam i dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku życzę by taka temperatura nigdy się Wam nie przytrafiła :-)

      np Gabi nigdy nam tak wysoko nie gorączkowała ;-)

      Usuń
  6. oj współczuję, sama mam trzy córki i czasami w nocy biegam od łóżka do łóżka, dobrze rozumiem Twój strach...
    jak moje mają gorączkę to bardzo się boję...
    pozdrawiam, trzymaj się, zdrowia dużo dla synka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gorączka to coś najgorszego co może byc zawsze mam stres jak moja córcia ma taką gorączkę oby nie było jejj już nigdy a herbatkę z lipy też polecam bo można też podawać letnią np z sokiem malinowym
    ja zawsze mam w domu taki zestaw na wszelki wypadek

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę gorączki, też wzbudza u mnie przerażenie... A w taki upał to już w ogóle...
    Może organizm Norberta walczył z jakąs infekcją i po prostu dał sobie radę ?
    Najważniejsze, że już jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  9. o rety, współczuję. u nas Ala tak wysoką goraczkę miała tylko dwa razy - prawdziwa grypa i angina. u nas paracetamol nie działa. Ibuprom max i regularnie podawany co do minut daje sznqase na utrzymanie w miare normanje temperatury u Ali w chorobie. A zeby schłodzic organizm z niemal 40 st. gorączki zawsze robie jej okłady reczników. 1 na czoło zmoczony w wodzie w temp. pokojowej (to i tak o 20st. mniej niz cialo dziecka, a wiadomo, ze nie zaziębi sie zatok taka temp. recznika) drugi na stopy. po kilkunastu minutach przy jednoczesnym stosowaniu ibupromu pomaga. najwiecej ciepła ucieka przez głowe i nogi i zawsze tej zasady sie trzymam, czy w zimie, zeby nie zmarznac, czy w chorobie, zeby schłodzic organizm z goraczki.
    Karlitko, zdrówka. Trzymam kciuki, zeby szybko Wam przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana za wspaniałe rady!!
      U nas u Norba z okładami "wodnymi" jest o tyle problem że on strasznie się opiera ... tak samo z kąpielą podczas temperatury ... nie chce ...
      Co do paracetamolu to u nas też czasami działa czasami nie ... wszystko zależy od infekcji ... ale wiadomo, że jak podałaś nurofen i po 4h znów tmp jest wysoka to należy ją zbić paracetamolem jeśli naturalne sposoby zawodzą ...

      Usuń
  10. Strach o dziecko to integralna część macierzyństwa. Musi do głosu wtedy dojść opanowanie i trzeźwe myślenie. Widzę, że ty ten trudny egzamin z codzienności zdajesz na 6:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. dziękujemy za troskę na szczęście wszystko wróciło do normy gdzieś koło środy ... także żyjemy i mamy się dobrze :-)))

      Usuń
  12. Niedawno miałam podobnie - z moim szkrabem, zimne okłady, leki i stopniowo wszystko wróciło do normy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieciaki czasem potrafią nieźle nastraszyć :-))

      Usuń