poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Puchata Gertruda - weekendowa przyjaciółka

W sobotę był ostatni dzień pięknej pogody ... pojechaliśmy do Babci na działkę ...
Idąc ścieżką między grządkami Gabi zauważyła COŚ ... i krzyczy MAMO ZOBACZ!
Podchodzę i widzę wspaniałą, wielką, włochatą, puchatą gąsienicę  :-)
Nazwałyśmy ją Gertruda :-)))) 

Ale cudowna !!

Zabrałyśmy ją z ogrodu, żeby dokładniej się jej przyjrzeć.







Gabi była bardzo zainteresowana. Uśmiech miała od ucha do ucha.

Bardzo żałuję, że nie miałam ze sobą aparatu i został mi telefon do robienia zdjęć...





Był to świetny moment by wspomnieć Gabi o cyklu rozwoju motyli :-)
Zawsze to praktyczna lekcja biologii.

Gdy już nacieszyłyśmy oczy a trwało to dość długo :-) gąsienica wróciła do ogródka.


Po pięciu minutach usłyszałam od Gabi "Mamo nawet nie wiesz jak za nią tęsknię".



17 komentarzy:

  1. Gertruda w dalszym ciagu budzi we mnie groze ale Gabi widac przeszczesliwa :) a Norbercik tez taki zachwycony byl? Pozdrawiamy cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabyś ją zobaczyć na żywo ;-) śliczna była :D

      Norbert przespał czas zabaw z gąsienicą ;-)

      Usuń
  2. ojojoj....
    Jest cudna ...:)
    Pozdrawiamy serdecznie, i zapraszamy do nas .

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna jest Gertruda, śliczna ale przy Gabi blednie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale okaz, Eliza też uwielbia wszystkie gąsienice, a lekcja biologii jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska!!! uwielbiam te włochate gąsienice:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze , puchate małe stworzonko :) nic dziwnego że Córka za nią zatęskniła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooooo takie podejście mi się podoba ;-)

      Usuń
  7. tosz ja bym uciekała jakbym zobaczyła waszą Gertrudę. Podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż przynajmniej masz pewność że Cię nie dogoni ;-)

      Usuń
  8. Umarłam na zawał :P blee :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cioootka ale Ty delikatna jesteś :D

      Usuń
  9. Moja córcia zaprzyjaźniła się kiedyś z konikiem polnym. Przez chwilę się z nim bawiła, a gdy potem sobie poszedł, miała straszne wyrzuty sumienia, "bo mamo on potrzebował wolności a ja go chciałam dla siebie"... kocham tę dziecięcą wrażliwość, mam nadzieję, że długo z niej nie wyrośnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna ta Wasza Gertruda, wcale się nie dziwię zachwytowi Gabi :)

    OdpowiedzUsuń