piątek, 10 sierpnia 2012

Zmywarka - jak tu jej nie kochać ??

Zmywarka....

Jeszcze 5 lat temu była nam zbędna. Młode małżeństwo, które w domu bywało tylko nocami nie potrzebowało takiego wynalazku. Łatwo było się uporać z kilkoma talerzami, kubkami, patelnią i garnkiem.

Dodam, że zmywać nie lubiłam od zawsze ;-), czynność ta mnie nie odpręża i na bank nie dba o moje dłonie niezależnie od zastosowanego płynu. Jeszcze jak było mało naczyń, ostatecznie jakoś to znosiłam.

źródło: internet

Gdy urodziła się Gabrysia zaczęło mi brakować czasu na systematyczne mycie naczyń. Gdy w domu pojawia się dziecko, takie błahostki jak umycie kubka po herbacie schodzą na drugi plan - efektem czego był cały stosik naczyń zebrany w zlewie. Wieczorem, padnięta patrzyłam na zlew i ... ręce mi opadały ...Nie dość ze góra naczyń, to jeszcze wszystko zaschnięte ... losie ... I stałam i szorowałam tracąc czas, który np mogłabym spędzać czytając książkę, rozmawiając z mężem czy oglądając jakiś film.
Ale od czego sa podziały obowiązków ;-)

źródło internet.

Umówiłam się z mężem, że to MYCIE NACZYŃ będzie jego obowiązkiem, uwijał się jak mróweczka. Po pewnym czasie pojechałam z Gabrysią do Teściów, wracam a w kuchni stoi dodatkowa szafka: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA MAMY ZMYWARKĘ :-)

źródło internet

Swoją drogą, cwaniaczek z tego mojego męża ;-)

Ale przynajmniej nie było tak :

źródło internet



Panowie pamiętajcie!!!!

źródło internet

Najważniejsze, że ja nie musiałam zmywać ;-)

Duża, szeroka, mieszcząca nawet duże garnki :-))) od razu się zaprzyjaźniłyśmy :-) Uwielbiam ją!! Nie oddam !! I nie wyobrażam sobie bez niej życia!!

Posiadanie zmywarki to same zalety :

- czysta ekonomia dla portfela - zmywarka zużywa mniej wody niż człowiek przy myciu naczyń. Mój mąż nawet robił test że na umycie jednego kubka potrzebne jest około 2,5 kubka wody ;-)Woda idzie w górę więc inwestując w zmywarkę i tak zostanie nam więcej pieniędzy w portfelu :-) Dodatkowo oszczędzamy na swojej pracy ;-)

- oszczędność czasu - wystarczy zmywarkę załadować, zarzucić tabletkę, nastawić program i gotowe idziemy do salonu odpoczywać :-) , wziąć gorącą kąpiel, ewentualnie prasować ;-) Zawsze mamy ten dodatkowy czas, na co tylko chcemy!!

- porządek w zlewie - czyli nie składamy naczyń do zlewu, na widoku, tylko myk do zmywarki.Od razu czyściej :-)

- nie trzeba nic odmaczać - zmywarka + dobre tabletki = nawet zaschnięte naczynia po umyciu w zmywarce są czyściuteńkie. Naczynie żaroodporne po zapiekankach domyte pięknie. Nawet blachy z piekarnika wkładam do zmywarki :-) kratkę z kuchenki na której stawia się garnki :-) Nawet dozowniki z pralki, te co się proszek wsypuje.

- szkło czyste jak kryształ - w domu mam taką witrynę gdzie mam całe szkoło - szklanki, kufle, dzbanki, kieliszki różnego rodzaju  - co jak co ale na umycie tego szkła potrzebowałam dużo czasu, umyj, wytrzyj, odstaw a i tak były jakieś takie szare (mamy bardzo twardą wodę). Od czasu kiedy mamy zmywarkę wstawiam całe szkło, nastawiam zmywareczkę i problem z głowy :-) Wyjmuję czyste, suchutkie kieliszki gotowe do odstawienia.

- kiedy jest mała liczba domowników zmywarka nie rzuca się tak w oczy ale gdy mamy gości, święto rodzinne stosy naczyń rosną bardzo szybko i w takich chwilach kocham naszą zmywarkę miłością bezwarunkową. Chwila, załadowanie i po sprawie :-)


Jedyną wadą zmywarki jest chyba to, że sama się nie załaduje i nie rozładuje ;-)

No ok ręcznie zmywa się ciszej ale jak dodasz stukanie naczynia przy jego odkładaniu wychodzi głośniej heheh

Zmywarkę zazwyczaj nastawiam raz dziennie, na noc, jak dzieci już śpią albo sobie ustawiam program z opóźnieniem by naczynia były umyte na rano :-)

Żeby nabyć dobrą zmywarkę trzeba troszkę poszperać w sieci ;-) Ale i tak najlepsze są z podstawowymi programami bo to ich używa się najczęściej.  Trzeba zwrócić uwagę ile wody zużywa zmywarka na jedno mycie. Warto zainwestować w model w klasie A, AA czy AAA, czyli o najmniejszej ilości zużywanej energii to ona pozwoli nam najwięcej zaoszczędzić.

Co do tabletek do zmywarki używaliśmy już większości dostępnych na rynku. Większość działa podobnie ale niestety nie wszystkie sobie radzą z ciężkimi zabrudzeniami czy też zaschniętym tłuszczem na kratkach czy naczyniu żaroodpornym w połączeniu z naszą koszmarną wodą ;-) .

Gdy zobaczyłam konkurs na blogu Dwoje Dzieci i Ja   , gdzie do wygrania były najnowsze tabletki Somat, postanowiłam spróbować szczęścia. Zwłaszcza, że właśnie Somat stoi na szczycie w moich testach tabletek do zmywarki. Bardzo się ucieszyłam kiedy mój wpis został nagrodzony pudełeczkiem tabletek Multi Perfect z aktywatorem zmywania w niskich temperaturach z najsilniejszą formułą.

Paczuszka przyszła szybciutko :-) 

Tak się prezentuje opakowanie:


W skrócie napiszę: SĄ GENIALNE.

Same tabletki bardzo ładnie pachną po wyjęciu z pudełeczka.


Po umyciu naczyń, ze zmywarki unosi się ładny zapach. Tabletki poradziły sobie nawet z zaschniętym tłuszczem na blasze piekarnika po pieczonym kurczaku. Pięknie domyły szklanki, bez zacieków i smug. Podoba mi się ze domyły brzegi garnków po zaschniętym sosie. I to wszystko na ekonomicznym programie 40 °C !!
Jestem z nich bardzo zadowolona. Jak skończę obecne Ludwikowe na bank wrócę do Somatu :-)

Ceny w promocjach są dość atrakcyjne :-)

Więcej o tych tabletkach : ona stronie producenta :-) Tabletki Somat Multi-Perfect KLIK



***********************************************************************


Pamiętajcie o CANDY :-) 
zgłoszenia tylko do 13stego - najbliższy poniedziałek :-) 
po weekendzie losowanie :-)

Duży ślimak ;-) i mały ślimak (właśnie się szyje)  ;-) 

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam moją zmywarkę, chyba bardziej niż mikser :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam zmywarkę i polecam ją każdemu :-) Zaraz po pralce :-) A już w domach z dziećmi to powinien być standard :-) Jak już się z nią oswoisz, to zobaczysz że można w niej myć nie tylko naczynia i garnki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie! zmywarka! ja tez nie cierpię zmywać zwłaszcza w pośpiechu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez jestem za :) chociaż kilka lat temu uważałam za zbędną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nie wiem co zrobiłabym bez zmywarki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ja się jeszcze nie dorobiłam, ale marzy mi się takie cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie mam miejsca na zmywarę i bardzo tego żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, ze zanim sie urodzil Mikolaj czesciej zmywalam recznie... Nie wstawialam zmywarki, bo chyba musialabym czekac z 4 dni na uzbieranie potrzebnych naczyn.
    Teraz sprawa wyglada inaczej. Po prostu nie mam czasu na zmywanie.
    Naczynia wstawiam co drugi dzien i teraz nie wyobrazam sobie zycie bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas zmywarka pojawiła się jak byłam w ciąży. Nie mogłam stać długo przy zlewie, a mąż nie polubił się ze zmywaniem.
    Zmywarkę pokochałam bardzo szybko, ale i tak jest ona oczkiem w głowie mojego męża. To on o nią dba, opróżnia, układa naczynia, żeby więcej się zmieściło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety mam zmywarkę w postaci swoich własnych rąk...http://mama-laurki-testuje.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. ja podchodze do zmywarki srednio pozytywnie, ale tyle mam dobrze ze naczyn nie myje he he przegapilam candy :/ bo slicznosci slimak ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do zabawy-Versatile Blog szczegóły u mnie na blogu

    OdpowiedzUsuń
  13. Nienawidzę ale to całym sercem wręcz nie cierpię zmywać. Moim wielkim marzeniem jest posiadanie zmywarki niestety w naszej maciupeńkiej kuchni za nic w świecie się nie zmieści:/ Niedługo chcemy mieszkanie zmieniać i wtedy zdecydowanie pierwszym zakupem będzie właśnie ONA:) Póki co mam kochanego męża, który tą moją niechęć do zmywania rozumie i przejął ten obowiązek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszam do mnie na wyniki candy ;)

    OdpowiedzUsuń