wtorek, 29 października 2013

mySafetySMYK - bezpieczeństwo na dłoni

Bezpieczeństwo dziecka jest najwyższym priorytetem rodzica.
Kiedy nasz skarb pojawia się na świecie dokładamy wszelkich starań by zapewnić mu maximum bezpieczeństwa.
Gdy mamy do czynienia z dzieckiem, które się nie porusza sprawa jest prosta. Im starszy smyk tym większe wyzwanie dla rodzica by za nim nadążyć. Kiedy jeszcze nie byłam mamą i np w markecie albo na koncercie słyszałam, że zgubiło się jakieś dziecko - myślałam "co za matka gubi dziecko"
O moim strachu gdy "zgubiłam" Gabi już kiedyś pisałam - to były najgorsze chwile w moim życiu! Nigdy się tak nie bałam a wystarczyła sekunda.... i "świetny" pomysł 2 latki.

Teraz gdy Gabi ma 4 a Norb prawie 3 lata pomysły są jeszcze ciekawsze ;-)  i skierowane przeciw rodzicom .... tak dla zabawy. Najważniejsze co musimy robić to rozmawiać z dzieckiem! Ale nawet taki 3 czy 4 latek, który potrafi się już komunikować ze społeczeństwem, zna nr telefonu do rodziców w sytuacji stresu, w obcym miejscu, przy obcych może zaniemówić. Uważam, że w większych skupiskach ludzi, w marketach, na koncertach, festynach, jarmarkach, na wycieczkach w górach, nad morzem na wakacjach za granicą ważne jest wy dziecko "było podpisane", "naznaczone". Sama z chęcią przywiązałabym wtedy dzieci do siebie ;-)

MySafety SMYK to innowacyjna propozycja dla rodziców.



Specjalna bransoletka - bezpiecznik - dzięki, któremu, każda osoba, która napotka nasze zgubione dziecko będzie miała ułatwiony kontakt z całodobowym Centrum Alarmowym mySafety Smyk.

To nowy wymiar ochrony jaki możemy sprawić swojemu dziecku.
To gwarancja pomocy w odnalezieniu zagubionego dziecka a dla malucha najprostszy sposób na poinformowanie "obcych" o tym jak mogą mu pomóc bez zbędnego stresu.

Jak działa mySafety Smyk
"Maluszek otrzymuje specjalną bransoletkę, tzw. BEZPIECZNIK. Na złotej lub srebrnej zawieszce jest indywidualny numer identyfikacyjny, instrukcja dla osoby, która znajdzie dziecko oraz bezpłatny numer całodobowego centrum alarmowego mySafety Smyk. Każdy kto znajdzie malca, kontaktuje się z mySafety, dzięki numerowi podanemu na BEZPIECZNIKU. Do każdego pakietu mySafety Smyk rejestrowanych jest aż osiem numerów kontaktowych, co daje gwarancję błyskawicznego powiadomienia najbliższych. Dodatkową zaletą Bezpiecznika jest brak danych osobowych dziecka takich jak imię i nazwisko, adres zamieszkania czy numery telefonów rodziców, dzięki czemu chroniona jest tożsamość wszystkich członków rodziny."


Kolorowe Bezpieczniki to designerska ozdoba chętnie noszona przez najmłodszych - co mogę potwierdzić na przykładzie Gabi i Norberta :-) W ramach testów dzieciaki otrzymały takie bezpieczniki bransoletkowe i nie chcą zdejmować :-)

Gabi czerwień z serduszkiem, Norbert ... autko :-) szkoda że jeszcze nie ma kształtu Zygzaka ;-)



Bransoletka jest hypoalergiczna, bezpieczna dla delikatnej skóry malucha. Producent gwarantuje też trwałość wykonanych grawerów.

Całoroczny koszt takiej ochrony za pakiet mySafety Smyk to 49zł 

Jest to też ciekawy pomysł na prezent :-))

Tak pakowane są bransoletki


 Co zyskujemy z usługa ochrony naszego dziecka przez mySafety? 

* Całodobowe wsparcie w stresującej sytuacji - Centrum Alarmowe czynne 7 dni w tygodniu pod bezpłatnym numerem 800 800 110

* Gwarancję pomocy w poszukiwaniu dziecka – natychmiastowe zgłoszenie zaginięcia na policję

* Brak dodatkowych kosztów – mySafety przekaże nagrodę osobie, która pomoże dziecku bezpiecznie wrócić do rodziców. Nagrodą jest Pakiet mySafety Premium o wartości 250 zł - mile prawda ???




Firma godna zaufania ???

Szwedzka firma mySafety działa w Polsce od 2004 r. Jest światowym liderem usług personal assistance. Chroni nasze dzieci, naszych czworonożnych przyjaciół i zabezpiecza rzeczy osobiste i wartościowe klientów takie jak: klucze, portfele, karty płatnicze, dokumenty, telefony komórkowe, laptopy, sprzęt sportowy. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu oferuje wysokie standardy usług oparte na wiarygodności, uczciwości i zaufaniu. Specjaliści mySafety są do dyspozycji przez całą dobę, czekając na zgłoszenie i czuwając nad bezpieczeństwem.

Zapraszam Was do odwiedzenia strony www.mysafety.pl


Wiem .... pewnie teraz każda mama sobie mysli "ale jak mozna zgubić dziecko?"
Ja już się nauczyłam, że zasada "nigdy nie mów nigdy" czasami ma zastosowanie ....
Nikomu tego nie życzę :-))

Lubicie takie gadżety ??? 

Jeszcze w tym tygodniu będę miała dla Was faaaajna niespodziankę :-)) także zaglądajcie :-))

13 komentarzy:

  1. ciekawa inicjatywa - ale czy gdy "znajdujemy" dziecko pałetające się samo po ulicy - nie jedziemy z Nim na policję, do szpitala czy nie wzywamy odpowiednich służb. Czy bransoletka coś zmieni? czy w takiej sytuacji będę szukała u malca na ręku sznureczka z zawieszką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze nigdy nie ruszamy dziecka z miejsca gdzie się je znalazło tylko wzywa się odpowiednie służby gdyż możemy zostać posądzeni o uprowadzenie ;-) Dodatkowo rodzice mogą być stosunkowo blisko i zawsze mogą zauważyć dziecko.

      Wracając do bransoletek to nawet roczne dziecko można nauczyć związku bransoletka mama. Ratownicy zawsze szukają takich oznaczeń jest to dość popularne np zagranicą czy np nad morzem w górach. To tak jak każdy w telefonie powinien mieć wprowadzony nr ICE czyli osoba do kontaktu w razie wypadku. Taką samą rolę spełnia zawieszka.

      Usuń
  2. ciekawe te bransoletki, jak dla mnie to super rozwiązanie dla dziewczynek, Miki pewnie by takiej nie chciał nosić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee tam Norbert cieszy się ze ma znak samochodu ;-)
      podejrzewam że gdyby bransoletkę dostała tylko Gabi byłby niepocieszony ;-) hehehe

      Usuń
  3. no właśnie,dziewczynka bransoletkę założy chętnie..ale z chłopcami może być różnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. to może dla chłopca lepiej pomyśleć o np breloku ???

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajny pomysł jak się jedzie nad morze - my mieliśmy takie naklejki co się na rękę nakleja ale się kruszyły i nie byłam zadowolona.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba ten pomysł !
    To jest moja największa zmora i zawsze się tego boję (ze względu na moje "Żywe srebra"...), że się gdzieś zgubią. Teraz gdy Oskar jest bardziej samodzielny to tym bardziej mój strach jest większy.

    OdpowiedzUsuń
  7. opcja bardzo fajna ,jednak synkowi nie nałożyłabym takiej bransoletki ,dlatego postawiliśmy na opaski "Fajnego Dzieciaka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie bardzo dobry pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne bransoletki, nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest. Nam by sie przydały tez takie, bo ostatnio na spacerze zgubił się Kubuś - wraz z babcią... Dałabym je obojgu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, dziękuję Ci za opisanie, bo dla mnie to czarna magia była, a teraz już wiem, że zostawię dla Dziecka i będzie, jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń