środa, 31 maja 2017

Jak wykonać bramkę z palet - drewno - Dziecko na warsztat

Po dłuższej przerwie i małych roszadach w projekcie "Dziecko na warsztat" wracamy z tematem drewna ... Uczestniczki projektu zachwyciły zróżnicowanymi tematami. U nas temat dość podwórkowy - połączenie naszego projektu z aktywnością fizyczną i pasją Norberta :-)

Bramka do gry w piłkę ze starych desek czy też palet.
Temat dość męski dlatego oddaję głos Szanownemu Panu Tacie!!

Dziecko na Warsztat - po męsku :-) 




Podwórkowa bramka do haratania w gałę ;) 

Jak to się zaczęło?

Ano zaczęło jakieś 3-4 lata temu, kiedy to zrobiłem pierwszą bramkę dla dzieci. Mając własny garaż zacząłem bowiem bawić się w rękodzieło jako sposób na nudę. ;) Niestety, nie mamy zdjęć owej bramki, ale uwierzcie mi, wygląda po protu jak mniejsza wersja tej, która powstała niedawno.

Po przeprowadzce do Lublina Norbert wyraził chęć zapisania się do sekcji BKS Skrzaty. Jak tylko zaczęło się cokolwiek na dworze ocieplać padło również pytanie, a jakże, kiedy zrobimy bramkę taką jak miał poprzednią… I tak oto, w którąś wolną sobotę wzięliśmy się do pracy. :)

Piszę my, bo Młody bardzo dzielnie brał czynny udział w tworzeniu przyrządu do treningów.  Jedyny moment kiedy uciekał, to gdy używałem piły tarczowej do cięcia desek. Dźwięk ma faktycznie nieprzyjemny, szczególnie, kiedy używa się jej w garażu.

I tak oto dochodzimy do kwestii najważniejszej tego przedsięwzięcia. Mianowicie – ochrona w czasie pracy. Stare nudne BHP. ;) Na zdjęciach Młody nie posiada co prawda żadnych ochronnych akcesoriów, ale to tylko dlatego, że wykonywał prace raczej proste i niewymagające szczególnej ostrożności. To jeszcze nie jest wiek, kiedy mogę mu dać do rąk piłę elektryczną… ;) Wracając do BHP – podstawą ochrony są rękawice. W sumie jakiekolwiek będą dobre, ale do prac z elektronarzędziami preferuję skórzane (których obecnie nie posiadam ;)). Chronią w większym stopniu dłonie przed spotkaniem z ostrzem wyrzynarki, czy tarczą szlifierki (o czym przekonałem się, wygładzając deski na skręconej już bramce ). Kolejna rzecz to okulary ochronne. Tak, można się śmiać, ale mi już wiele razy uchroniły oczy przed odłamkami drewna lub metalu. Za pierwsze lepsze w sklepie zapłacimy dosłownie kilka złotych. I ostatni element ochrony, z którego niektórzy się podśmiewają patrząc na mnie, to słuchawki wygłuszające. Używam ich zawsze, jeśli pracuję z elektronarzędziami dłużej niż jedno cięcie. Dzięki nim nie ma tego „jęczenia” w uszach po skończonej pracy. Służą więc nie tylko ochronie słuchu, ale zwyczajnemu komfortowi pracy.



A teraz co potrzeba do zrobienia bramki? Potrzeba desek (zużyliśmy 5 sztuk po około 2,1m długości). Skąd je wziąć? Ano, można kupić… Można też rozebrać nikomu niepotrzebną paletę. Ja takich desek jeszcze trochę mam uskładanych. 


Potrzeba też siatki… Są takie plastikowe w sklepach ogrodniczych/budowlanych. Nie są może wdzięczne jeśli o formowanie chodzi, ale spełnią zadanie. Do tego wkręty i do pracy! 






Z narzędzi to coś do cięcia (wyrzynarka, piła stołowa, ręczna piła tarczowa albo i ręczna zwykła piła – dużo się nie tnie, więc cokolwiek wystarczy), wkrętarka (u mnie dwie, dla wygody pracy – jedna z bitem i druga z wiertłem do nawiercenia otworów pod wkręty. Bez tego można „pęknąć” deskę). No i najważniejsze z najważniejszych – miarka i ołówek stolarski (zwykły też się nada ;)). 













Na koniec biała farba olejna i mamy bramkę jak na zdjęciach.




 Szeroka na 130cm, wysoka na 110cm i głęboka na 70cm. Wymiary mniej więcej dostosowane do dzieciaków jak i możliwości aktualnego podwórka.

Jak się sprawdza ? 
Świetnie!! 
Nie ważne czy słońce czy deszcz rozgrywka musi być .


Dobry proszek przy takiej pasji to podstawa :-)))))))))))))))))



Teraz kiedy jest pięknie i słonecznie mecz piłki nożnej to czysta przyjemność!! 



Gabi z siostrą cioteczną wykorzystywała bramkę do gry w siatkę.



Wujek Bartek z chęcią rozegrał mecz piłki ręcznej .... a może było to RUGBY ?? 
Nie wiem ale zabawa była przednia ;-)) 




Do wykonania takiej bramki niewiele trzeba. Czas spędzony z dzieckiem BEZCENNY!! Więź między Tatą a Synem ..... bezcenna ! 

Norbert od ponad 6 miesięcy trenuje piłkę nożną. Widać, że sport ten daje mu wiele radości! 
Nowa kadra rośnie :-)) 





GOOOOOOOOOOOOOOOL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu. 

Poniżej mapa gdzie możecie odwiedzić blogi z postami projektowymi uczestniczek a już od czerwca na Fanpage na FB projektu Dziecko na warsztat będą publikowane poszczególne warsztaty związane z tematem DREWNA. 

Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Nasza szkoła domowa I&K w domowym zaciszu Kidsandu Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku WorldSchool Explorers Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki

7 komentarzy:

  1. Boska bramka! Aż mam chęć zrobić nam taką! Palet mam w bród!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna bramka. Strzelanie do niej goli to najpewniej wielka frajda 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Super - jest moc! Tak niewiele trzeba, by uszczęśliwić dziecko i siebie :P teraz śmiało może trenować, a za kilka lat będziemy oglądać go w telewizji (y) Brawo Wy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolniachy z was! Super bramka!

    OdpowiedzUsuń
  5. ekstra bramka, ale fajniejsze jest to, że z Lublina jesteście, piątka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet i babcie muszą grać. Brawo ruch to zdrowie.Zawodnik już jest !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mistrzowska bramka i świetny Tata!!

    OdpowiedzUsuń