czwartek, 18 lipca 2013

Pierwsze Kino Gabi - Uniwersytet Potworny

Pierwsze wyjście do kina to wielkie przeżycie :-)
Niestety w naszym starym mieście nie było poranków kinowych .... nie ma specjalnych sal dla dzieciaków, z cichszymi seansami .... z kącikiem zabaw dla dzieci ....
W naszym nowym miasteczku dopiero za tydzień otwierają kino po remoncie hehhe
Jednak od dawna śledziłam zapowiedzi kinowe ... zastanawiałam się na co zabrać dzieciaki.
Pytanie było też kiedy??
Czy Gabi wysiedzi na długiej bajce ??
Kidy w domu potrafiła już wysiedzieć i obejrzeć od początku do końca pełną bajkę wiedziełam, że mam zielone światło. Czekałam na odpowiedni repertuar.
Gdy tylko zobaczyłam, że w kinach ma być druga część Potworów i spółki - Uniwersytet potworny - wiedziałam, że to będzie dobra bajka by zrobić Gabi wielką niespodziankę.
Pierwsza część Potworów Gabrysi bardzo się podobała i oglądała ją już wiele wiele razy.
Kiedy jakiś rok temu dostała od nas maskotkę Jamesa P Sallyvana (niebieski potwór), rozbawiła nas do łez stwierdzając " ok potwór jest a gdzie spółka??"

Gdy przyszedł czas filmu Uniwersytet Potworny, zrobiliśmy rezerwację i wybraliśmy się Familią do kina. Norbuś oczywiście został z Babcią, bo jeszcze ciut za młody ;-)

Pierwsze kino to cały rytuał ... a co ;-) 

Zdjęcia przy plakatach ;-) 



Popcorn i cola ... tak tak bez tego napoju się nie obyło. Oczywiście musowo potworny kubeczek - swoją drogą bardzo fajny :-), służy do dzisiaj :-)

Film kapitalny - szczerze polecam :-) James P. Sullivan i Mike Wazowski niezawodni jak w pierwszej części. Uwielbiam filmy Disneya i Pixara :)))) Sami z resztą z mężem, jak jeszcze dzieciaków nie było, to z chęcią chodziliśmy nie tylko na filmy akcji  ale właśnie także na kreskówki :-) Przecież każdy z nas ma w sobie troszkę z dziecka :-)


Jeden mały minus dla samego KINA to 35 minut reklam, takich telewizyjnych + krótki filmik o parasolach .... łącznie około 45 wstępu do bajki dla dzieci  - gratuluje pomysłu ;-) 

Pod koniec Gabi już nie wiedziała czy na siedzieć czy stać ;-)  Ale była BARDZO dzielna :-)

Cała wyprawa do kina stała się też inspiracją do narysowania pracy na konkurs, organizowany przez Babylandię :-)   

O takie nagrody musieliśmy zawalczyć :-) gdyż i Gabi i Norb byliby zachwyceni z takich gadżetów :-)
Trzymajcie MOCNO kciuki :-)



Link do konkursu

Na koniec zdjęcie ze Smerfetkę ;-) 
Czyżby kroiła się kolejna wyprawa do kina ??



10 komentarzy:

  1. haha my też do kina chodziliśmy głównie na kreskówki :)
    Gabi przy plakatach - cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  2. My od małego z Amelką chodzimy na seanse dla rodziców z dziećmi i to naprawdę świetna sprawa. Film dla dorosłych, zbawki i towarzystwo dla dzieci. Powinni je praktykować we wszystkich kinach :) Brawo dla odwagi. Dzieci tak mogą też się uczyć cierpliwości :))
    Film o potworach pewnie też obejrzymy!

    OdpowiedzUsuń
  3. widać, że wyprawa udana.
    my też uwielbiamy bajki disneya i pixara ;)
    a w dzisiejszych czasach do kina najlepiej się spóźniać, przynajmniej 20 minut, bo reklamy są często męczące. a kiedyś uwielbiałam reklamy w kinach! ale dlatego, że to były zajawki filmów i bajek... a nie reklamy telewizyjne.

    powodzenia w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też uwielbiam filmy animowane! Disney i Pixar robią ostatnio takie baki, że wręcz bardziej dla dorosłych się nadają niż dla dzieci hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super na pewno bardzo radosny i zarazem wzruszający moment:) Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia:D Właśnie wczoraj przeglądałam repertuar Multikina,bo też chcę zabrać Julę (5lat) na pierwszy seans bajkowy;) I oczywiście wybrałyśmy Uniwersytet Potworny! Uwielbiam Potwory i Spółkę,moje córki również,więc nie było innej opcji;)Dzięki za recenzję,przynajmniej wiem,że warto :D Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gabi ma prześliczną sukienke!

    OdpowiedzUsuń
  8. pamiętam, jak pierwszy raz zabrałam do kina Starszą:) do dzisiaj uwielbia kino:)
    niedługo może uda się zabrać Niusię:)
    to wspaniałe przeżycie dla dzieciaków i widzę, że Gabi zachwycona!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. My też byliśmy, od razu w dzień premiery, bo uwielbiamy Potwory :)
    W domu jest Mike i dwa Sullivan`y ;)
    Nawet Tymek jak leci reklama wie, że to Mike, a nie żaba (jak to stwierdziła babcia).

    Teraz będziecie na pewno częstszymi gośćmi w kinie :)

    OdpowiedzUsuń