poniedziałek, 26 listopada 2012

Wymarzona Huśtawka by Ikea

Gdy tylko ją zobaczyłam wiedziałam - chce ją mieć.
Gdy pierwszy raz zobaczyły ją moje szkraby, gdy odwiedziliśmy moją koleżankę - wiedziałam, że muszę ją mieć .... Dzieciaki nie mogły się od niej oderwać. Z resztą w poście o wymarzonym pokoju pisałam, że taka huśtawka jest obowiązkowa ;-) Ostatnio odwiedziliśmy znajomych i co ?? Znów wpadliśmy na TĄ huśtawkę.


W weekend zawitaliśmy do Warszawy.
Główny cel .... ciiiii .... to tajemnica ???? Hmmm może, może odsłonię maleńki jej rożek ??? 

Sesja zdjęciowa Norba do akcji Bebiko
Tata ustrzelił fotkę "od kuchni"


A po sesji shopping!!
Uwierzycie, że w życiu nie byłam w Ikei?? Obiecują już od kilku lat, że wybudują niedaleko i to takie obiecanki ;-) Także skoro byłam w Warszawie - koniecznie Ikea ;-)



Co lepsze - huśtawki wcale nie było na liście zakupów.
Jednak jak poszliśmy na dział dziecięcy, sama zwróciła na siebie uwagę.
Nie, nie dzieci - NASZĄ ;-)
I tak Tata zadecydował o zakupie - ŁIIIIIIIIIIIIIII

Po przyjeździe panowie zostali bohaterami we własnym domu i zamontowali HUŚTAWKĘ w tajemnicy przed Gabrysią, by zrobić jej niespodziankę.


Jak widać Norbert bardzo Tacie pomagał przytrzymując i włażąc na drabinę . Ostatecznie huśtawka została zainstalowana w salonie bo to tam dzieciaki spędzają najwięcej czasu.


Majsterkowicz pierwsza klasa :-) Co od razu podrzuca propozycje prezentów Mikołajowi hehehe


Po zainstalowaniu, istne szaleństwo!!! Ale co ja będę pisać przecież najlepiej wyraz oddadzą zdjęcia.
Dodam tylko, że huśtawka jest łatwa w montażu i jest wykonana z bardzo solidnych materiałów.
Sami przetestowaliśmy huśtawkę wielokrotnie i potrafi znieść wiele ;-)





Zobaczcie ile to radości 


Walka o huśtawkę :-))))) 
 


Zdecydowanie POLECAM :-)

24 komentarze:

  1. Jak widzę nie tylko ja lubię zakupy w Ikei :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz ja odwiedziłam ;-)

      Usuń
  2. dobrze, że wcisnęli się do niej oboje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ikea jest super, a huśtawki to wam zazdroszczę, świetna

    OdpowiedzUsuń
  4. bomba, sama bym z niej nie wychodziła! (i z Ikei, i z huśtawki ;P)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta huśtawka jest świetna.
    I jak super, że mogą huśtać się razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej W KOŃCU siętu do ciebie wybrałam!! ŚLIIIIICZNĄ masz rodzinkę!! sciskam gorąco (PS dziękuję za wpis o asymetrii główki, wiele takich informacji do rodziców w ogole nie dociera) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. SUPER!!!!!!!!!!Zdjęcia, huśtawka, rodzice i dzieciaczki

    OdpowiedzUsuń
  8. Zzielenieliśmy z zazdrości :D też byśmy chcieli :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaaaak cudne są te huśtawki, moja też będzie mieć taką kiedyś:)

    Dzieciaczki Twoje są ekstra!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. boska jest zawsze mi się podobala ach tak poszaleć na niej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Huśtawka jest super, już myślę o takiej dla Natki;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ach, tez mi sie marzy taka hustawka... ale nasze sufity chyba by jej nie udzwignely ha,ha,ha...

    PS. ja jeszcze w Ikei nie bylam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mamy :-) na szczęście Tosia za mała na walkę :-) chociaż ją też bujamy :-) buziaki dla Waszej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  14. WoW,no chyba też muszę w taką huśtawkę zainwestować! Dzieciaki i duuuuże dzieciaki mają wiele radości. A mogłabyś napisać ile kg max uniesie ta huśtawka ;)?

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie że piszesz o tej huśtawce...ja też ją sobie wymarzyłam...tylko czekam aż Synuś troszkę podrośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też jesteśmy posiadaczami tej huśtawki mówimy na nia dziupla:)) Był czas, ze kiedy Antolkowi chciało się spac prosił żeby go pobujac :) Ja sklep IKEA mam 10 min drogi od domu wiec jestem tam czestym gosciem, a hasło " IKEA ty tu urządzisz" sprawdza się bardzo w naszym przypadku :)) Pozdrawaim cała cudowną rodzinkę i czekam na fotki z sesji małego modela :)) pozdrawiam Madziulek

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ja też myślę o tej huśtawce od jakiegoś czasu, ale nie wiem, czy mały nie musi do niej trochę podrosnąć. Norbert daje radę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. huśtawkę mamy na takim poziomie że Norbert sam pupą, tyłem w nią nie wsiądzie ale On ma swój sposób. Rzuca się w huśtawkę tułowiem (nogi mu wystają) i tak się huśta albo kręci :-))))

      Usuń